W historii wyborów Miss Nederland to pierwszy taki przypadek, że zwyciężczynią zmagań o tytuł najpiękniejszej została osoba transpłciowa.

22-letnia nowa holenderska królowa piękności jest modelką i początkującą aktorką. O tym, że urodziła się w niewłaściwym ciele, wiedziała już jako dziecko. Po raz pierwszy powiedziała o tym rodzicom, gdy miała 8 lat, a w wieku 11 lat zmieniła imię i "powiedziała światu", kim naprawdę jest. Medyczne starania o to, by zostać kobietą, rozpoczęła, mając 16 lat - wtedy zaczęła przyjmować hormony. Operacyjna korekta płci miała jednak miejsce dopiero na początku bieżącego roku. Dokładnie w styczniu Rikkie Valerie Kollé stała się kobietą - w pełnym tego słowa znaczeniu. Teraz, jako holenderska królowa piękności, Rikkie będzie reprezentować swój kraj w konkursie Miss Universe. Gala finałowa tych zmagań odbędzie pod koniec bieżącego roku. Holenderka będzie drugą w historii wyborów Miss Univserse transpłciową uczestniczką konkursu. Pierwszą - w 2018 roku - była Hiszpanka Angela Ponce.

Reklama

Szczęśliwa Miss Nederland 2023 opublikowała na swoim profilu na Instagramie post, w którym napisała "… Jestem taka dumna i szczęśliwa, że nawet nie umiem tego opisać. Sprawiam, że moja społeczność jest dumna i pokazuję, że można to zrobić. I tak, jestem trans i chcę podzielić się swoją historią, ale jestem też Rikkie i to się dla mnie liczy. Zrobiłam to sam i kochałam każdą chwilę…".

Brawo za odwagę w dążeniu do bycia sobą!