Dziennik Gazeta Prawana logo

Szukasz motywacji do jedzenia kiszonek? Oto, jaki mają wpływ na psychikę!

26 lutego 2023, 08:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kobieta je kiszone ogórki. Kiszonki
Kobieta je kiszone ogórki. Kiszonki/Shutterstock
Kiszone, niepasteryzowane warzywa i owoce są bardzo zdrowe. Okazuje się, że mogą wpływać nie tylko na fizyczny, ale i psychiczny stan organizmu. Badania, przeprowadzone przez Virginia's College of William and Mary oraz University of Maryland pokazują, że jedzenie sfermentowanej żywności, takiej jak kiszona kapusta, ogórki czy kimchi, może zwiększać odporność na stres… 

Wspiera mikrobiom układu pokarmowego, który ma wpływ na nasz stan psychiczny. Takie właściwości mają jednak tylko niepasteryzowane kiszonki, ponieważ wysoka temperatura w procesie pasteryzacji zabija dobre bakterie.

– Nie od dziś wiadomo, że stan psychiczny ma wpływ na nasz układ pokarmowy. Wysoki poziom stresu może wywołać ból brzucha, nadmierny apetyt czy jego całkowity brak. Ta relacja działa też w drugą stronę. Nie tylko to jak się czujemy wpływa na układ pokarmowy, ale także jego zdrowie, w tym przede wszystkim zdrowy mikrobiom w jelitach, może dyktować nasze samopoczucie. Warto pamiętać, aby oprócz włączenia kiszonek do posiłków, długofalowo dbać także o zróżnicowanie diety, ruch, odpoczynek i dobre relacje z innymi ludźmi – mówi Łukasz Gębka, Prezes Farmy Świętokrzyskiej.

Naukowcy z William and Mary i University of Maryland w Baltimore odkryli, że młodzi dorośli, którzy jedzą kiszonki, doświadczają mniejszego poziomu lęku, w tym społecznego. Okazało się także, że jest to szczególnie skuteczne w przypadku osób, które mają genetyczną skłonność do zwiększonego stresu. W badaniu wzięło udział 700 studentów, którzy regularnie monitorowali swoje posiłki. 

Kiszonki dobre dla psychiki

Pozytywny wpływ kiszonej żywności potwierdzają także badania przeprowadzane na myszach. Zwierzęta, których jelita zostały pozbawione mikrobiomu, były niespokojne i miały podwyższony poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu. Ich poziom lęku spadł, gdy podano im bakterię kwasu mlekowego zawartą w kiszonkach, czyli Lactobacillus. Po takiej terapii u myszy obniżył się poziom kortyzolu oraz zniknęły lęki i zachowania związane z depresją. 

Choć badania nad dokładnym mechanizmem wpływu zdrowego mikrobiomu na ludzką psychikę cały czas się toczą, naukowcy mają już konkretne hipotezy. Przypuszczają, że probiotyki, czyli tzw. dobre bakterie, zawarte m.in. w niepasteryzowanej kiszonej żywności, mogą zwiększać produkcję GABA (kwasu gamma-aminomasłowego), czyli przekaźnika w mózgu, który ma wpływ na ograniczanie lęku. Dodatkowo, probiotyki mają wpływ na ogólny stan zdrowia, a więc i na samopoczucie. Pozytywnie wpływają na odporność i metabolizm, dzięki czemu są ważnym czynnikiem wzmacniającym układ immunologiczny i zapobiegającym nadwadze. Trzeba jednak pamiętać, że spożywanie kiszonek nie zastąpi regularnych wizyt u lekarzy, zdrowej diety czy wysiłku fizycznego, ale jest jednym z elementów codziennej troski o zdrowie fizyczne i psychiczne. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj