Dziennik Gazeta Prawana logo

Coraz więcej skarg na zakupy butów i ubrań w zagranicznych e-sklepach. Z czym trzeba się liczyć przy takiej reklamacji?

1 grudnia 2022, 06:10
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kobieta rozpakowuje zakupy. Przesyłka. Zakupy online.
<p>Kobieta rozpakowuje zakupy. Przesyłka. Zakupy online.</p>/Shutterstock
Coraz większa popularność transgranicznych zakupów e-commerce przełożyła się na większą liczbę sporów między konsumentami a sprzedawcami. W Unii Europejskiej dochodzenie praw przez kupującego jest łatwiejsze, dlatego specjaliści z Europejskiego Centrum Konsumenckiego radzą, by przed zawarciem transakcji upewnić się, czy sklep zarejestrowany jest we wspólnocie. Jeśli przedsiębiorca jest zarejestrowany w Azji, to nawet jeśli przyjmuje zwroty i reklamacje, może się okazać, że koszt wysyłki produktu jest wyższy niż jego wartość.

  – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Joanna Izdebska z Europejskiego Centrum Konsumenckiego. – 

Europejskie Centrum Konsumenckie działające przy UOKiK zajmuje się pomocą transgraniczną, dlatego trafiają do niego najczęściej skargi i zapytania konsumentów dotyczące transakcji z zagranicznymi przedsiębiorcami. W 2021 roku do ECK wpłynęło 5669 zgłoszeń. Niemal dwie trzecie z tej grupy stanowiły skargi transgraniczne (pozostałe to zapytania). Te proporcje i liczby są bliskie sytuacji z 2019 roku. Z kolei w 2020 roku samych skarg było prawie 6 tys. – tak duży wzrost był spowodowany przez uwarunkowania pandemiczne, m.in. odwoływane usługi lotnicze i turystyczne.

W ubiegłym roku wciąż wiele skarg było powiązanych z transportem lotniczym, ale zauważalnie wzrosła liczba spraw związanych z sektorem e-commerce, szczególnie dotyczących zakupu odzieży i obuwia. W tym roku – od stycznia do 21 października – do ECK wpłynęło ponad 840 zgłoszeń z tego obszaru, podczas gdy w tym samym okresie 2018 roku było ich 320.

Konsumenci skarżyli się najczęściej na przedsiębiorców z Niemiec (18 proc.), Irlandii (13 proc.), Wielkiej Brytanii (12 proc.) i Holandii (9 proc.). Natomiast przy zakupach odzieży i obuwia są to Niemcy (25 proc.), Wielka Brytania (14 proc.) i Cypr (14 proc.) – w przypadku tych dwóch ostatnich krajów chodzi w dużym stopniu o tzw. sklepy dropshippingowych, które tylko pośredniczą w sprzedaży towarów sprowadzanych z rynku azjatyckiego.

 mówi Joanna Izdebska. – 

Na taką weryfikację konsument potrzebuje kilku minut. Chodzi o sprawdzenie sposobów płatności, regulaminu i opinii innych użytkowników o danym sprzedawcy. Warto także zwrócić uwagę na termin dostawy zamówionego towaru. Jeśli jest to około 30 dni, to można podejrzewać, że zakupy płyną spoza Unii Europejskiej.

  – dodaje przedstawicielka Europejskiego Centrum Konsumenckiego.

Eksperci rekomendują, by reklamację zawsze wysyłać w formie pisemnej. Na stronie konsument.gov.pl są dostępne wzory pism, którymi można się posłużyć. Warto też zachować potwierdzenie nadania przesyłki ze zwrotem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Newseria.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj