Sytuacja związana z cenami materiałów budowlanych i kosztami robocizny nie napawa optymizmem. Pandemia, wysoka inflacja, trudnodostępne surowce, kosztowny kryzys energetyczny, a co za tym idzie drożejący transport, a także wzrost płacy minimalnej – te wszystkie czynniki mają wpływ na negatywne dla inwestorów uwarunkowania na rynku budowlanym. Mimo to Polacy nie rezygnują z większych i mniejszych prac remontowych, choć są ostrożniejsi przy ich finansowaniu.
Przede wszystkim za swoje
Ze względu na obecne realia ekonomiczne i kredytowe, w tym dalsze podnoszenie stóp procentowych, Polacy, decydując się na remont domu czy mieszkania w przeważającej części finansują go samodzielnie. Nawet jeśli wiąże się to z wielomiesięcznym oszczędzaniem.
– – mówi Paweł Kisiel, prezes Grupy Atlas.
Wytrwałość gwarantem sukcesu
Wielu Polaków preferuje korzystanie ze środków własnych w celu zrealizowania prac remontowych. Oszczędzanie może trwać długo - nawet ponad dwa lata (16proc.). Odkładanie do sześciu miesięcy deklaruje 15 proc. badanych, a 19 proc. ankietowanych zajmuje to od pół roku do roku. Z kolei 18 proc. deklaruje gromadzenie środków przez kolejne 12 miesięcy. Jedynie 10 proc. jest w stanie sfinansować remont bez konieczności oszczędzania.
Może być jeszcze drożej
Według raportu branżowego, podsumowującego pierwsze półrocze 2022 roku, koszt materiałów budowlanych w stosunku do analogicznego okresu z ubiegłego roku wzrósł o 30 proc. Rekordowe podwyżki zanotowały izolacje termiczne, płyty OSB i sucha zabudowa. Wyraźnie podrożały także ściany i kominy oraz dachy i rynny (+39 proc., a także izolacje wodochronne (+33 proc.) i towary związane z otoczeniem domu (+33 proc.)[1].
– – mówi Paweł Kisiel.
Fachowcy się cenią
Trudno jednoznacznie określić wzrost cen robocizny w 2022 roku. Mają na to wpływ liczne zmienne, takie jak metraż, na którym wykonywane są prace, wielkość i doświadczenie ekipy remontowej, region oraz skomplikowanie zlecenia. Dane Głównego Urzędu Statystycznego z sierpnia tego roku pokazują, że koszty usług rosną dynamicznie, nawet z miesiąca na miesiąc. Ceny robót budowlano-montażowych między kwietniem a majem związane np. z malowaniem oraz wykonywaniem tynków i okładzin zewnętrznych zwiększyły się średnio o 3 proc. Natomiast w stosunku do maja zeszłego roku takie usługi podrożały o ok. 12 proc[2]. Równocześnie, ze względu na dynamiczny wzrost kosztów energii i transportu, ceny materiałów nadal rosną.
Polacy negatywnie oceniają te zmiany. Według raportu „Czy ufamy fachowcom? Remontowe zwyczaje Polaków” aż 49 proc. badanych uważa, że koszty remontów są zbyt wysokie. Zaledwie 1 proc. ankietowanych sądzi, że są niskie.
Obecna sytuacja gospodarcza nie jest łatwa dla inwestora. Rynek materiałów budowlanych i rosnące ceny usług remontowych nie sprzyjają gromadzeniu oszczędności. Mimo to negatywne prognozy na przyszłe miesiące sugerują, że roztropniej będzie przeprowadzić remont szybciej, niż zwlekać w oczekiwaniu na poprawę sytuacji na rynku.