Dziennik Gazeta Prawana logo

"Na dzielni" najlepiej! Raport wykazał ciekawe zjawisko dotyczące szczęścia związanego z miejscem zamieszkania

24 sierpnia 2022, 09:14
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Szczęśliwa rodzina na spacerze.
<p>Szczęśliwa rodzina na spacerze.</p>/Shutterstock
Czy jesteśmy szczęśliwi w naszych miastach? Raczej tak – aż 58% mieszkańców Polski odnalazło szczęście w swojej miejscowości, ale wyniki badania Otodom są jednoznaczne: lepiej czujemy się bliżej domu. Aż 61% z nas deklaruje, że jesteśmy szczęśliwi w dzielnicy, w której żyjemy. Z czego wynika ta rozbieżność? Odpowiedź na to pytanie znaleźć można w najnowszym raporcie Otodom i ThinkCo: „Szczęśliwy dom. Dzielnica różnorodnych potrzeb”.

Po zbadaniu poziomu szczęśliwości polskich miast [1], Otodom zapytał Polaków, jak czują się w dzielnicy, w której mieszkają. Badanie wzięło na tapet dzielnice 12 największych polskich miast, dzięki czemu poznaliśmy odpowiedź na to, gdzie w danym ośrodku poziom szczęścia jest najwyższy, ale także z czego to wynika. Wnioski płynące z raportu „Szczęśliwy dom. Dzielnica różnorodnych potrzeb” unaoczniają także, z jakimi wyzwaniami muszą się zmierzyć miasta, by zapewnić mieszkańcom komfortowe życie.

Szczęśliwi z „bycia u siebie”

W skali całego kraju, Polacy lepiej oceniają swoje dzielnice, niż miasto. Dlaczego tak jest? Respondenci zwrócili uwagę na czasochłonne przemieszczanie się między różnymi częściami miasta, szerokie arterie i inne elementy urbanistyczne oddzielające dzielnice od siebie. Ponadto wielu z nas ma potrzeby, których nie spełnia miasto, ale są zapewnione w najbliższej okolicy. Co ciekawe, badanie pokazało również, że dość negatywnie postrzegamy inne dzielnice (których często nie znamy), oraz że o miastach myślimy często stereotypowo (np. „betonowa Warszawa”). Z kolei tak ważne poczucie „bycia u siebie”, wpływa na bardziej przychylne patrzenie na swoją dzielnicę.

– twierdzi Matylda Szmukier, Product Research Manager, Grupa OLX.

Oto najszczęśliwsze dzielnice w Polsce

Bezkonkurencyjne pod kątem szczęśliwości w Polsce są wrocławskie osiedla położone na Wielkiej Wyspie (Biskupin–Sępolno–Dąbie–Zacisze–Zalesie). Tu aż 89% osób jest zadowolonych z życia w danej dzielnicy i aż 91% z nich dobrze ocenia miasto. Na dwóch kolejnych miejscach podium pod kątem szczęśliwości znalazły się Siedlce-Suchanino (89%) – dzielnice Gdańska, którzy równie pozytywnie oceniają swoje miasto (88%). W Gdyni, najszczęśliwszym mieście Polski, w którym trzech na czterech badanych czuje się zadowolonych, najbardziej szczęśliwe są osoby żyjące na Grabówku i Działach Leśnych (86%) oraz Orłowie i Małym Kacku (85%). W ścisłej krajowej czołówce plasują się również krakowskie Bronowice (86%). Mieszkańcy tej dzielnicy znacznie gorzej oceniają jednak miasto – jedynie 63% z nich wyraziło pozytywną opinię o nim.

Za co cenimy swoje dzielnice? Kluczowa rola środowiska naturalnego

– mówi Marta Buzalska, ekspertka Otodom.

Okazuje się, że wśród tego, co wpływa na nasze zadowolenie, często wskazywany jest stan środowiska oraz bliskość zieleni. Te aspekty są najważniejsze w najszczęśliwszych dzielnicach – na Wielkiej Wyspie we Wrocławiu, Siedlcach i Suchaninie w Gdańsku i krakowskich Bronowicach.

Dostęp do terenów zielonych to kluczowy czynnik (36%) w najszczęśliwszych dzielnicach Katowic – Kostuchnie, Podlesiu i Zarzeczu (74% zadowolonych z życia we własnej okolicy). Podobnie rzecz się ma w Lublinie, gdzie zdecydowanie najszczęśliwsi w dzielnicy czują się mieszkańcy rejonu obejmującego Dziesiątą i Głusk (85%) – stan środowiska naturalnego docenia tutaj najwięcej, bo aż 63% respondentów. Badani często podkreślali również rolę dobrej komunikacji miejskiej oraz bliskość sklepów. Bliskość sklepów jest kluczowa w najszczęśliwszej okolicy Białegostoku, która obejmuje Dziesięciny, Wysoki Stoczek, Antoniuk i Białostoczek (82%), a wygodne skomunikowanie z pozostałymi częściami miasta jest najważniejsze w zwycięskiej w Łodzi Retkini (73%).

Można jednak żyć w szczęściu i doceniać zieleń w samym sercu miasta. W Szczecinie najszczęśliwiej żyją mieszkańcy Śródmieścia (79%) i chwalą sobie tu przede wszystkim dostępność sklepów (54%) i środowisko naturalne (33%). Z kolei w Poznańskich Ratajach (80%), badani doceniają częściej niż w innych miastach takie aspekty, jak dobra infrastruktura dla dzieci (31%) oraz dostęp do miejsc rekreacji (28%). Jednym z ważnych czynników dla mieszkańców Polski są też dobre relacje sąsiedzkie – prowadzą one do wysokiego poziomu zadowolenia w najszczęśliwszej dzielnicy Szczecina – Śródmieściu. Znaczenie ma również dostęp do opieki zdrowotnej, co obok dostępności sklepów jest ważne na Bartodziejach i Bielawach, czyli najszczęśliwszych dzielnicach Bydgoszczy (79%).

Trochę odmienne potrzeby mają mieszkańcy Wilanowa, gdzie odnotowano największy poziom szczęścia (70%) w Warszawie. Mieszkańcy doceniają tu przede wszystkim czystość oraz wysokie poczucie bezpieczeństwa.

– dodaje Karolina Klimaszewska, analityczka Otodom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj