W nowym raporcie marki Domondo przygotowanym we współpracy z firmą Elephate można znaleźć odpowiedź na pytanie, jak na co dzień przejawia się polska gościnność i jak często przyjmujemy gości. W ramach badania sprawdzono także, ilu Polaków było gotowych przyjąć uchodźców z Ukrainy pod swój dach oraz co wielu z nas stawało na przeszkodzie w podjęciu takiego kroku.
Czym dla Polaków jest gościnność?
76% Polaków uważa się za osoby gościnne, a wyniki badania wskazują, że naprawdę lubimy przyjmować gości – również tych niezapowiedzianych. Co czwarty badany robi to kilka razy w roku, a dokładnie taki sam odsetek przynajmniej raz w tygodniu. Niewiele mniejsza grupa respondentów deklaruje, że jest to średnio raz na 2 tygodnie (24%) lub raz w miesiącu (21%). Do zapowiedzianych wizyt gospodarze odpowiednio się przygotowują – 79% ankietowanych sprząta wcześniej mieszkanie, a 71% przygotowuje posiłek.
Uczestnicy badania poproszeni o zdefiniowanie gościnności, często powtarzali pojęcia, takie jak otwartość i bezinteresowność. Podobnie postrzegają ją badacze.
- - mówi antropolożka kulturowa dr hab. Inga B. Kuźma, prof. UŁ. - - dodaje.
Jak wypadła polska gościnność w obliczu wojny w Ukrainie?
Od momentu wybuchu wojny w Ukrainie w lutym 2022 r. Polacy pospieszyli z pomocą swoim wschodnim sąsiadom. Wsparcie często znacznie wykraczało poza zbiórki żywności, odzieży czy pieniędzy – niemal 11% badanych deklaruje, że ugościło w domu uchodźców z Ukrainy. Decyzja o przyjęciu obcych ludzi pod swój dach z pewnością nie była łatwa. Mimo wszystko nieco ponad połowa badanych, którzy ją podjęli, deklaruje, że nie miała przed tym obaw. Ponadto 65% respondentów z perspektywy czasu uważa, że był to dobry ruch. Nie brakuje przy tym osób, które mają negatywne doświadczenia związane z przyjmowaniem uchodźców – mowa jednak tylko o 18% Polaków, którzy otworzyli drzwi dla uciekających przed wojną.
Życie w zgodzie pod jednym dachem mogło być dużym wyzwaniem.
- - mówi psycholożka i psychoterapeutka Katarzyna Babka. -
Nie wszyscy mogli sobie pozwolić na przyjęcie uchodźców
Ulokowanie dodatkowych osób pod swoim dachem nie zawsze było możliwe. Jako główny powód nieprzyjęcia do siebie uchodźców, Polacy uznali za mały metraż domu lub mieszkania, przez co nie byliby w stanie zapewnić gościom komfortowych warunków (zadeklarowało to 63% badanych). Poza tym badani argumentowali to brakiem funduszy na tak duży zakres pomocy (39%), wyborem innych form wsparcia Ukraińców (35%), niechęcią do przyjmowania obcych ludzi w domu (18%), a w najmniejszym stopniu – obawą przed barierą językową (7%).