Aż 77% badanych Panów uważa, że mężczyzna powinien się akceptować i być sobą, a 38% jest zdania, że ci prawdziwi nie ulegają presji. Jednocześnie otoczenie wysyła wyraźne sygnały, że zachowania czy wybory, które odbiegają od przyjętych definicji męskości mogą nie być akceptowane. Badanie przeprowadzone w ramach kampanii „My Manly Way” marki Bulldog pokazało, że 16% mężczyzn czuje presję, aby wykonywać zawód postrzegany jako typowo męski. Natomiast Panowie, którzy mimo wszystko zdecydowali się na profesję, która odbiega od tych standardów, w co dziesiątym przypadku czuli zawstydzenie w związku z wybranym zawodem.

Reklama

W co czwartej polskiej rodzinie mężczyzna ma mieć „prawdziwy zawód”

Brak akceptacji męskich wyborów zawodowych i życiowych dotyczy nawet najbliższych osób. Prawie co czwarty (23%) badany uważa, że w jego rodzinie wykonywanie przez mężczyzn zawodów stereotypowo uznawanych za mało męskie, np. manikiurzysta, kosmetyk, tancerz, model, przedszkolanek, kucharz czy gimnastyk, NIE byłoby akceptowane.

- W dzieciństwie koledzy patrzyli na mnie dziwnie, a ja sam nie czułem się dobrze z tym, że tańczę. Jako chłopiec wolałem kopać piłkę czy brudzić się na dworze. Jeśli chodzi o presję ze strony rodziny, to w moim przypadku było wręcz na odwrót. Nikt z rodziny nie protestował, że chodzę na tańce. Bardzo mnie w tym wspierali i motywowali – mówi Jacek Jeschke, tancerz, twarz kampanii „My Manly Way”. - Natomiast będąc starszym chłopakiem, mając już prawdziwy fach w ręku i wiele osiągnięć na parkiecie, gdy mówiłem, że jestem tancerzem to słyszałem pytanie – ale czym się zajmujesz zawodowo? Taniec był uważany za dodatek do „prawdziwego zawodu”. Dla wielu jest to nie do przyjęcia, że to zawód jak każdy inny, który wymaga predyspozycji, umiejętności, wiedzy oraz doświadczenia. Oczywiście świat tańca rządzi się swoimi prawami. Niepisanym obowiązkiem jest np. golenie różnych części ciała, co może być postrzegane jako mało męskie – twierdzi ośmiokrotny mistrz Polski w tańcu towarzyskim.

Męskość może być zrównoważona i różnorodna

Reklama

Wyniki badań potwierdzają, że ocena męskości w wielu przypadkach opiera się na stereotypach i dotyka wielu obszarów życia – od wykonywanego zawodu czy wybranej pasji aż po tak indywidualne i prywatne kwestie, jak wygląd, a nawet golenie ciała. Oczekiwania społeczne są bardzo zróżnicowane i niejednokrotnie się wykluczają.

Reklama

- Nieuleganie presji i samoakceptacja to ważne kroki w kierunku zrównoważonej męskości, która opiera się na swobodzie samostanowienia: bycia tym, kim chcesz.​ W ślad za nią idzie pewność swoich wyborów i wyrażanie siebie poprzez własną indywidualność.​ W ramach kampanii „My Manly Way” zachęcamy współczesnych mężczyzn do podążania własną drogą. Wiemy, że męskość może być zrównoważona i różnorodna. Chcemy, aby mężczyźni potrafili akceptować siebie, mieli odwagę by być kim chcą i żyć w zgodzie ze sobą, niezależnie od wykonywanego zawodu, realizowanej pasji czy wybranego stylu bycia i wyglądu – mówi Mateusz Góral z firmy Bulldog.

Czuły kotek czy silny lew?

Trudno jest być odpornym na presję, szczególnie, że towarzyszy jej duży opór przed okazywaniem uczuć i poszukiwaniem wsparcia u specjalisty. Blisko połowa mężczyzn (46%) przyznała, że nie zwróciłaby się po pomoc do psychologa. Mimo, że 59% Panów zgadza się, że mężczyźni powinni mówić więcej o swoich uczuciach, w dalszym ciągu pokutuje przekonanie, że prawdziwi mężczyźni nie płaczą (17%), a okazanie słabości w męskim świecie jest postrzegane jako porażka.

- Pomimo rosnącej potrzeby budowania związków partnerskich i zmiany ról wewnątrz rodziny, wciąż dominujący w naszych schematach, patriarchalny system, sprawia, że wychowujemy chłopców by byli silni, zadaniowi, a nie, żeby mówili o emocjach. Tymczasem, aby mężczyzna zbliżał się i zrozumiał siebie, stawał się charyzmatyczny, musi mieć dostęp do własnych uczuć i emocji. Nam się wydaje niemożliwe, że mężczyzna może być czułym i jednocześnie silnym barbarzyńcą. Moim zdaniem, mężczyzna, który ma dostęp do swoich uczuć i przede wszystkim się ich nie wstydzi, to w domu będzie czuły, troskliwy oraz ciepły i będzie płakał, a jak wyjdzie z tego domu, to będzie silnym lwem, który potrafi ryknąć w odpowiednim momencie – mówi Marzena Mawricz, psycholożka. - Dlatego zachęcam mężczyzn: walczcie o siebie, dbajcie o siebie, wybierajcie to, co w duszy wam gra. To zdecydowanie wpłynie na wasze samopoczucie. Najważniejsze jest to, jak wy siebie postrzegacie, a nie to, co mówią inni. Bo pewność siebie opiera się na własnej samoocenie, dobrej relacji z samym sobą i adekwatnych wyborach – podsumowuje ekspertka.

Facet w sklepie z zabawkami – czego chcemy dla naszych synów?

Droga do męskiej samoakceptacji zaczyna się już na etapie dzieciństwa. To, jakie sygnały rodzice przekazują swoim dzieciom, znajduje swoje odzwierciedlenie w ich życiowych wyborach oraz postrzeganiu świata w dorosłym życiu. Tymczasem prawie co trzeci mężczyzna (32%) NIE chciałby, aby jego syn wykonywał zawód oceniany jako mało męski, czy też posiadał tego typu pasje.

- Wsparcie rodziny jest czymś niezwykle ważnym w rozwoju i edukacji dziecka. Stereotypy odnośnie wykonywanego zawodu związane są ze stereotypami wychowawczymi, które polegają na tym, że chłopców przygotowujemy do rywalizacji, zdobywania i realizowania zadań, a także bycia głową rodziny i przynoszenia tego przysłowiowego bawoła do domu – mówi Marzena Mawricz. - Przyjrzyjmy się na przykład mężczyznom w sklepach z zabawkami, kiedy są tam ze swoimi dziećmi. Kiedy mali chłopcy idą w kierunku lalek lub wózeczka, reakcje ich ojców bywają różne. Niektórzy pozwalają, żeby ich dziecko oswajało się z tymi zabawkami, ale nie brakowało też takich, którzy od razu odciągali dziecko od takiego miejsca i często denerwowali się w tej sytuacji. Wynika to z lęku o to, jaki to będzie miało wpływ na przyszłość ich synów. Uważam to za duży błąd. Przecież mamy przygotować chłopców również do roli ojców. Kiedy chłopiec będzie się bawił w „role domowe” i wcielał się w rolę tatusia, to nie jest to dla niego w żaden sposób zagrażające, a wręcz przeciwnie, może być dobrym doświadczeniem - podsumowuje psycholożka.

Badanie przeprowadzone przez SW Research w styczniu 2022 r, metodą wywiadów on–line na reprezentatywnej próbie 1049 Polek i Polaków powyżej 18 roku życia.