Dziennik.plEmocje

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 23°C

Ta kobieta to maszyna do rodzenia dzieci

2009-07-30 | Ostatnia aktualizacja: 19:46 | Komentarze: 0 | skomentuj
Ta kobieta to maszyna do rodzenia dzieci

Ta kobieta to maszyna do rodzenia dzieci / Inne

Theresa Winters ma 36 lat i od 18 lat rodzi dzieci. Ma ich trzynaścioro, a czternaste jest w drodze. Żadna z pociech nie mieszka ze swoją rodzicielką. Ani kobieta, ani jej partner nie pracują, korzystają jedynie z dobrodziejstw opieki społecznej. Dlaczego wciąż płodzą kolejne dzieci, które im się zabiera?

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Ona jest totalnie nieodpowiedzialna!", "To wstyd dla podatników" - opinie internautów są jednoznaczne. Forum "Daily Mail" aż huczy od głosów oburzenia i żalu nad losem dzieci urodzonych przez Teresę, a wychowywanych przez państwo.

JEST PRAWIE NIEPRZERWANIE W CIĄŻY

Theresa i jej patner życiowy Toney mieszkają w jednopokojowym mieszkaniu w Luton. Nie pracują - otrzymują od państwa zapomogę w wysokości 1100 funtów miesięcznie. Toney twierdzi, że mógłby podjąć pracę, gdyby miał odpowiednią motywację. Miałoby nią być dziecko.

Jego partnerka była 16 razy ciężarna, a raz poroniła. Zmarł również jej ciężko chory półtoraroczny syn. Ta sama wada rozwojowa pojawiła się u dwóch kolejnych synów. Kilkoro dzieci urodziło się z niedorozwojem. Wszystkie - za wyjątkiem 14-letniego chłopca z mózgowym porażeniem dziecięcym - trafiły do adopcji. Jedna z córek jest niewidoma.

DZIECKO W KOLEJCE DO ADPOCJI?

A Theresa jest w kolejnej ciąży. Ma nadzieję, że tym razem opieka społeczna da jej i jej ukochanemu szansę i nie zabierze malucha. "Traktują (opieka społeczna - przyp. red.) nas jak morderców. Jeśli zabiorą mi kolejne dziecko, będziemy się starać o następne. Nie chcę - ze względu na zdrowie - ale jesteśmy zdesperowani i chcemy założyć rodzinę. Niech opieka społeczna da nam szansę. Jeśli damy radę, nie będziemy się starać o następne" - mówi kobieta. Brzmi to trochę jak szantaż - zostawcie mi chociaż jedno dziecko, a ja przestanę je rodzić, a tym samym obciążać podatników kosztem ich wychowania. To dosyć cyniczne i okrutne stanowisko. Aczkolwiek nietrudno jest uwierzyć, że matka jednak tęskni za swoimi dziećmi. "Jesteśmy dla nich zupełnie obcymi ludźmi, ale może kiedyś pewnego dnia będą chciały nas odnaleźć. Mam taką nadzieję" - twierdzi Theresa.

czytaj dalej

Anna Posiecka
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane

Najczęściej komentowane

«