Święta odczarowane: jak świętować i przeżyć?
Teoretycznie są czasem harmonii i rodzinnego ciepła. W praktyce figurują w pierwszej dziesiątce najbardziej stresujących wydarzeń naszego życia. Święta. Jak szczęśliwie przebrnąć przez ich rafy i mielizny, gdzieś pomiędzy niechcianym karpiem i zrzędliwą ciotką? Czego naprawdę sobie życzyć i szukać pod choinką? Odpowiada psycholożka i psychoterapeutka Adriana Klos.
- 10 rzeczy, które kobiety kupują w tajemnicy
- Serce pęka po stracie nie tylko w przenośni
- Dyplomacja rodzinna: teściowa, moja miłość
- Czy jesteś uzależniony od zakupów?
- Jak nie oszaleć przed Bożym Narodzeniem?
- Faceci z kolekcją rękawiczek, czyli dlaczego zdradzamy
- Betlejemskie Światło Pokoju u prezydenta
- Między modą a konwenansem: jak ubrać się na Święta?
- Prezenty wysokiego ryzyka: tego nie kupuj kobiecie na Święta
- Świąteczne liczenie kalorii: jak nie zrujnować sylwetki
- Święta? Nie daj się zwariować! Oto nasze rady.
- Eksperci apelują: nie zasypujcie dzieci prezentami!
- Święta w wersji light? Oto sposób.
- Oto ranking najpopularniejszych prezentów dla najmłodszych
- Jak jeść mniej? Użyj wyobraźni!
- Jak zrobić świąteczny makijaż?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Urszula Hajn: Święta to w teorii czas spokoju i harmonii. W rzeczywistości nierzadko rozpoczynamy je w stresie i pośpiechu. Dlaczego?
Adriana Klos: Bardzo często ulegamy presji społecznej, opinii, jak należy spędzać Święta. Ale zdarza się, że w gruncie rzeczy, wcale nie mamy na to ochoty. Może wcale nie chcemy w tym roku spędzić Wigilii z rodziną? Może zamiast siedzieć za stołem uginającym się od potraw pragniemy z ukochaną pojechać do ciepłych krajów i poczuć się zupełnie inaczej niż zwykle? Niewykluczone, że to jest nasze skryte marzenie, którego nie dopuszczamy do głosu w obawie: co powiedzą nasi rodzice, może się obrażą?
Warto zwolnić na chwilę i zastanowić się: jak chcę spędzić najbliższe święta, czego potrzebuję, aby były one dla mnie czasem miłym i szczęśliwym? Nie musimy jeść karpia, jeśli go nie lubimy ani obcować z nieprzyjemnym krewnym, którego spotykamy tylko na Wigilii i z którym nie mamy o czym rozmawiać. Nie musimy szykować dwunastu potraw! Wystarczy kilka takich, które naprawdę lubimy i bez których nie wyobrażamy sobie Świąt. Możemy podzielić się przygotowaniami z rodziną albo przyjaciółmi.
Co zrobić, by święta były rzeczywiście spokojne i wesołe? A może wcale nie muszą takie być?
W ogóle nic nie musimy, jeśli tego nie chcemy.
Spójrzmy na Święta jak czas wyjątkowy i zróbmy to, na co naprawdę mamy ochotę. Spełnianie oczekiwań innych, oszukiwanie siebie dostarcza nam stresu i napięcia. Pośpiech i stres coraz bardziej oddalają nas od siebie i czynią coraz mniej szczęśliwymi.
Aby Wigilia była naprawdę spokojna i przyjemna warto w ciągu roku zadbać o wyjaśnianie na bieżąco nieporozumień i spraw konfliktowych.
Trzeba rozmawiać z bliskimi szczerze o naszych potrzebach i uczuciach. Wtedy mamy szansę, że do wigilijnego stołu usiądziemy wolni od spiętrzonych, niezałatwionych spraw i w otwartej, życzliwej atmosferze naprawdę poczujemy tę magię.
Moi klienci na terapii często boją się Świąt i już na samą myśl mają ochotę uciec gdzieś daleko. Niedomówienia, ukrywane przez lata uczucia, spełnianie cudzych wymagań i oczekiwań, życie w niezgodzie ze sobą – to wszystko daje właśnie taki efekt.
Powoli trzeba to „odkręcać”, zaczynając od spokojnego zastanowienia się, czego pragniemy i co by nam w tym pomogło. Jeśli coś przeszkadza, nie róbmy tego.
Święta uważane są za bardzo „rodzinną” okazję. Czy jest sposób na wytrwanie w rodzinnej harmonii w kontakcie z krewnymi – również krytycznymi teściowymi czy zrzędliwymi wujkami?
Co do złośliwych krewnych przy wigilijnym stole: pamiętajmy, że zawsze mamy prawo bronić siebie i swoich praw. Oczywiście należy robić to w sposób asertywny, czyli taki, który nie narusza granic i praw innych osób. Nie musimy wychodzić z pokoju czy walić ręką w stół, wystarczy znać swoje prawa oraz umieć bezpiecznie wyrażać własne uczucia czy opinie. Jeśli jest w nas poczucie własnej godności i szacunek dla samego siebie, zapewniam, że złośliwy wujek czy ciocia szybko zaniechają nieprzyjemnych uwag. Nie pozwalajmy im na to. Dobrze działają techniki ujawniania a nie ukrywania. Na przykład technika demaskowania aluzji: otwarte zapytanie, co ktoś chciałby nam powiedzieć. To zaskakuje i zbija złośliwca z tropu. Nie ukrywajmy swego zakłopotania czy zmieszania. Samo ujawnienie takich odczuć przynosi ulgę. Mniej się cienimy i spinamy, intensywność zakłopotania od razu się zmniejsza bo znika dezorientacja.
Mamy prawo wyrażać siebie i odmawiać, nawet jeśli rani to innych, ale nasze intencje nie były agresywne. Jeśli nie chcemy być w te święta z rodziną, wcale nie musimy. Tymczasem często boimy się, że ktoś się obrazi, że kogoś urazimy. Jest w nas silne poczucie winy, negatywne zdanie na własny temat, warunkowe poczucie własnej wartości, które nie pozwala nam realizować naszych marzeń i pragnień. Trudno się tego pozbyć i korzystać ze swoich praw - także z prawa do odmowy.






















































~WOLNY GLOS2010-12-19 09:36
JAK SAMA NAZWA WSKAZUJE SWIETA BOZEGO NARODZENIA TO SWIETA NARDOZIN BOGA ALE LETNI CHRZESCIJANIE JAK ZWYKLE ROBIA Z TEGO KARYKATURE I UWAZAM ZE JEZELI NIE WIERZYSZ ZE CHRYSTUS SIE NARODZIL I NIE OCZEKUJESZ TEGO NA TE SWIETA NAJBARDZIJ TO FAKTYCZNIE NIE ROZUMIESZ SWIAT I TRACISZ COS NAJCENNIEJSZEGO Z TEGO CZASU.WIEM BO JA SAM PRZED NAWROCENIEM TAK POWIERZCHOWNIE DO TEGO PODCHODZILEM.
~agatha2010-12-18 20:28
no właśnie kosmopolitko...w Boże Narodzenie łopata w rękę i do odśnieżania...pokaż, że masz gdzieś to, co mówi ksiądz ambony
~kosmopolitka2010-12-17 10:04
widzę jedną receptę: przestać się przejmować tymi katolickimi tradycjami!! po co ta "polska wigilia" ??? kogo w ten sposób uszczęśliwiamy? po słuchać, co ksiądz mówi z ambony, a katechetka na religii??? większość ludzi na świecie obywa się bez tego
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!