Sztukę autoprezentacji można rozumieć w dwojaki sposób.

Reklama

Jedno to jest w takim potocznym rozumieniu, jak się trzeba ustawić, w jaki sposób mówić, jakie gesty wykonywać – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Paweł Tempczyk, psycholog i szkoleniowiec w tym zakresie. – Drugie to umiejętność bycia w zgodzie ze sobą - dodaje.

W drugim przypadku chodzi o to, aby podczas autoprezentacji wypaść jak najbardziej naturalnie. Według Pawła Tempczyka takie właśnie rozumienie jest kluczem do sukcesu podczas wystąpień publicznych.

Nie da się pracować z autoprezentacją poprzez zastanawianie się, jak powinienem wypaść, jak to zrobić – wyjaśnia Paweł Tempczyk. – Są techniki, na przykład psychologii procesu, które polegają na tym, że jest jakaś jakość, którą mogę u siebie w ciele rozbudzić, dotrzeć do niej. Chociażby pewność siebie. Jak poczuję ją w ciele, zupełnie inaczej zacznę się zachowywać.

Podczas wystąpienia czy rozmowy nie powinno się także stale myśleć o tym, że należy wypaść i zachowywać się zgodnie z oczekiwaniami oceniającego.

Im bardziej człowiek dostosowuje się do tego, co jest z zewnątrz, a rezygnuje z siebie, tym mniej to się sprawdza. O wiele lepiej ogląda się osobę, która dobrze się prezentuje, bo po prostu to lubi i ma do tego energię, czuje się w tym pewnie – mówi Paweł Tempczyk.

Na szkolenia z autoprezentacji zgłaszają się dziś nie tylko osoby, które muszą nagle publicznie się zaprezentować, lecz także ci, którzy chcą podwyższać swoje umiejętności. Warsztaty często prowadzone są przez psychologów, ale także przez znanych dziennikarzy, prezenterów czy aktorów.

>>> ZOBACZ RÓWNIEŻ!