Doskonałym dowodem na to jest "Seks w Wielkim Mieście".

Reklama

Pierwsze trzy sezony dla mnie były najciekawsze w kontekście nawet społecznym czy antropologicznym. One były takim badaniem zachowań emocjonalnych, seksualnych czy zachowań pewnej klasy społecznej na Manhattanie. To było bardzo interesujące. Wydaje mi się, że nawet seriale dzisiaj przeznaczone dla kobiet lub też z kobiecymi bohaterkami, mają taką właściwość – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle, Błażej Hrapkowicz, krytyk filmowy.

I nawet jeśli niektóre sprawy są tutaj pokazane z kobiecego punktu widzenia, to jednak dotyczą problemów, jakie na co dzień przydarzają się obu płciom. Podobnie jest z serialem „Dziewczyny”.

Są nie tylko opowieścią o młodych kobietach, ale również opowieścią o pewnym pokoleniu kobiet czy ludzi dwudziestoparoletnich lub nawet podchodzących pod trzydziestkę, którzy nadal nie mają stabilnej sytuacji życiowej. I to zarówno pod kątem ekonomicznym, jak i emocjonalnym – wyjaśnia Błażej Hrapkowicz.

Zdaniem krytyków filmowych błędem jest dzielenie oferty programowej telewizji na męską i żeńską. Nie da się z góry przewidzieć, kto zasiądzie przed telewizorem, by obejrzeć dany film czy serial.

Wydaje mi się, że te podziały w przypadku współczesnych seriali nie mają sensu. Pewnie można powiedzieć, że pewien serial skupia się bardziej na mężczyznach, a drugi bardziej na kobietach – mówi Błażej Hrapkowicz

Seriale często pokazują sytuacje, które znamy z życia. W znakomity sposób poruszają też relacje damsko-męskie. Zachowania bohaterów dla wielu osób mogą być więc wskazówką, jak postąpić w danej sytuacji czy jak rozwiązać podobny problem.