Niewątpliwym rekordzistą jest raper Jay-Z, który swojej wybrance, piosenkarce Beyonce, podarował pierścionek wart pięć mln dolarów. Błyskotka pochodzi z ulubionego sklepu jubilerskiego artystki, Lorraine Schwartz, znajdującego się przy nowojorskiej Piątej Alei. Sam diament waży 18 karatów.

Jak twierdzi Mohammed Cimark, właściciel londyńskiego sklepu jubilerskiego Precious Gems and Jewels, "jest to pierwszorzędny kamień", który przypuszczalnie pochodzi z Afryki.

- To z pewnością rzadki klejnot, szczególnie, jeśli posiada diament tej wielkości. Większość diamentów tej wielkości pochodzi z Południowej Afryki albo Sierra Leone. To właśnie tam można znaleźć największe diamenty - wyjaśnia jubiler.

Mniej trwały od 24-karatowego żółtego brylantu, okazał się związek Paris Hilton z greckim multimilionerem Parisem Latsisem. Pierścionek wart 4,7 mln dolarów zdobił palec dziedziczki hotelarskiej fortuny jedynie przez pięć miesięcy.

Na listę hojnych narzeczonych wpisali się również Donald Trump, który w 2004 roku podarował swojej wybrance, Melania Knauss, 15-karatowy diament wart trzy miliony dolarów. Do historii przeszedł również 40 karatowy diament Jacqueline Kennedy Onassis, który wdowa po prezydencie USA otrzymała od Arystotlesa Onassisa. Pierścionek został wystawiony na aukcję w 1996 roku i został sprzedany za 2,6 mln dolarów.

W przypadku zaręczyn Nicka Cannona i Mariah Carey cenę pierścionka (2,5 mln dolarów) przyćmiły plotki na jego temat. Gdy piosenkarka pochwaliła się prezentem od narzeczonego, media poinformowały, że gwiazda nosi "pierścionek z odzysku". Potwierdzeniem tych doniesień były słowa ex narzeczonej Cannona, modelki Satelity Ebanks, której w chwili rozstania aktor odebrał podarowany wcześniej pierścionek zaręczynowy.


Jak zapewnił oszczędny mąż Carey, platynowy pierścionek ozdobiony 17-karatowym, różowym brylantem centralnym i 58 mniejszymi kamieniami, jest jak najbardziej oryginalny. Aby zamknąć usta niedowiarkom, aktor podobno na każdą rocznicę ślubu kupuje swojej ukochanej żonie nowy pierścionek.

Twardy... kamień do zgryzienia mieli jubilerzy przygotowujący pierścionek dla aktorki Evy Longorii. Jego wykonanie zajęło specom od błyskotek 116 godzin. 5-karatowy brylant, który jest jego centralną ozdobą otoczony jest 248 kamieniami. Niestety prezent od Tony'ego Parkera nie uratował małżeństwa pary, które rozpadło się z powodu zdrad koszykarza.

Kolekcjonerką męskich serc i pierścionków zaręczynowych jest Jennifer Lopez. Najsłynniejszą błyskotkę, jaką latynoska miała na palcu jest bez wątpienia klejnot podarowany jej przez aktora Bena Afflecka. Klejnot wykonany przez Harry'ego Winstona na specjalne zamówienie kosztował 1,2 mln dolarów. Niestety związek pary nie był tak różowy jak 6,1-karatowy diament. Para rozstała się po dwóch latach, a pierścionek wykonany z platyny i różowego złota trafił na sprzedaż, wyznaczając nowe jubilerskie trendy. Wzór pierścionka był wielokrotnie powielany.

Bez wątpienia jednak to do Kate Middleton, żony księcia Williama należy najsłynniejszy pierścionek zaręczynowy. Choć ceną (85 tys. funtów) zapewne nie konkuruje z tymi zdobiącymi palce hollywoodzkich gwiazd, ma ogromną wartość sentymentalną.

18-karatowy niebieski szafir otoczony 14 małymi diamentami. należał do księżnej Diany. Po śmierci Diany w 1997 pierścionek został przekazany Williamowi i schowany w sejfie, do którego dostęp mieli tylko on i jego brat, Harry. Pierścionek stał się tak popularny, że jego srebrną replikę z cyrkoniami można było kupić w internecie za 56 dolarów.