Kiedy 17-letnia Joanna z Trzcianki zaszła w ciążę, postanowiła ukrywać swój stan. Do końca ćwiczyła na WF-ie. Koleżanki uwierzyły, że przytyła na skutek zażywania leków hormonalnych. Na powiększający się brzuch nie zareagowała ani rodzina, ani pedagodzy.

Reklama

Reakcja przyszła, ale za późno. Bodźcem okazał się intensywny zapach w uczniowskiej szatni. Znaleziona w szafce krew należała do noworodka płci żeńskiej, którego odnaleziono w domu 17-latki. Ciało martwego od kilku dni dziecka zamykała w szkolnej szafce, by po lekcjach zabrać do domu. Prawdopodobnie dziecko urodziło się zdrowe. Nie wiadomo jeszcze, co było przyczyną jego śmierci.

Czy tej i podobnych tragedii można było uniknąć?

„Kobieta w okresie okołoporodowym, niezależnie od wieku, potrzebuje wsparcia i pomocy. Jeżeli nie jest otoczona wsparciem może podejmować czasem nieracjonalne, czasem tragiczne decyzje, które są wynikiem braku edukacji seksualnej młodzieży” – mówią edukatorzy seksualni z pogotowia Ponton.

Eksperci podejrzewają, że Joanna pozostała ze swoim dramatem zupełnie sama, tak jak wiele nastoletnich matek, które bez wsparcia rodziny i szkoły zmagają się z nieplanowaną ciążą.