Zróbmy listę zakupów, przygotujmy potrawy, które lubią nasi goście, odpowiednio przechowujmy jedzenie, a to, czego nie zjemy, zamroźmy i wykorzystajmy później - Banki Żywności radzą, co robić, by nie marnować jedzenia w święta.

"Zaplanowanie zakupów i posiłków to podstawa do tego, aby po świętach przygotowane przez nas potrawy nie znalazły się w koszu. Pamiętajmy, że marnowanie jedzenia negatywnie wpływa nie tylko na nasze domowe budżety, ale również na środowisko" - przypomniał prezes Federacji Polskich Banków Żywności Marek Borowski.

PO PIERWSZE - LISTA

Jak przekonują Banki Żywności, aby w trakcie świąt i po nich nic się nie zmarnowało, wystarczy zastosować kilka prostych zasad. Po pierwsze należy przygotować listę zakupów i posiłków, dzięki czemu kupimy tylko tyle jedzenia, ile potrzeba. Warto spisać i listę potraw, i liczbę osób, które zasiądą przy stole. Dzięki przelicznikowi proporcji, znajdującemu się na stronie www.niemarnuje.pl, łatwo można policzyć, ile danego produktu potrzeba, aby przygotować potrawę dla oczekiwanej liczby gości.

"W wielu domach obowiązuje tradycja 12 potraw wigilijnych. Tym bardziej należy pamiętać, że ich porcje muszą być zdecydowanie mniejsze niż te podczas codziennego obiadu, gdyż zwyczajnie nie będziemy w stanie ich zjeść" - podkreśliła Maria Gosiewska, koordynatorka kampanii "Nie marnuj jedzenia". Dodała, że nie ma sensu szykować potraw, które nie są lubiane przez osoby zasiadające przy świątecznym stole.

DZIAŁAJ NA OSTATNIĄ CHWILĘ

Świąteczne potrawy najlepiej przygotować możliwie późno, ponieważ często zjadane są w kolejnych dniach. Po Wigilii warto oszacować, co zostało i co można wykorzystać następnego dnia. Być może okaże się, że przygotowanie obiadu w pierwszy dzień świąt nie będzie konieczne.

"Jeśli ktoś ma obawy, że na stole może czegoś zabraknąć, warto zastanowić się, które z potraw możemy przygotować na bieżąco. Wystarczy np. przygotować farsz z kapusty, którym w razie potrzeby nadziejemy pierogi, a jeśli nie będzie takiej potrzeby zużyjemy go później np. do pasztecików lub zamrozimy" - poradził kucharz Jan Kuroń wspierający kampanię "Nie marnuj jedzenia".

PRZECHOWYWANIE ŻYWNOŚCI - CO, GDZIE, JAK DŁUGO?

Aby przygotowane potrawy możliwie długo zachowały swoją świeżość należy je odpowiednio przechowywać. "Żywność niespożytą w Wigilię czy w czasie świąt przechowujmy w chłodnym miejscu. Trwałość takiej żywności można oszacować na siedem dni" - zapewniła prof. Marta Mitek z SGGW. Przypomina, że w lodówce nie przechowujemy pieczywa i ciast, z wyjątkiem tortów i ciast z kremem. Pieczywo i ciasta najszybciej czerstwieją w temperaturach od -10 do + 10 st. należy więc przechowywać je w temperaturze otoczenia, ale zabezpieczone przed wysychaniem.

Święta często łączą się z odwiedzinami u rodziny czy przyjaciół. Warto przed taką wizytą skonsultować się z gospodarzami i przynieść ze sobą jakieś potrawy.

BANK SMAKÓW "Z ODZYSKU"

To, co zostało po świętach, najlepiej zamrozić lub wykorzystać ponownie. "Świąteczna kapusta idealnie nadaje się do mrożenia. Pozostałą kapustę z grzybami u nas w domu bardzo często przerabia się na: pierogi, uszka, kulebiak, czy paszteciki" - zapewnił Kuroń.

Na stronie www.niemarnuje.pl można znaleźć aplikację "Bank Smaków", która podpowie, jak wykorzystać poszczególne produkty. Znajdują się tam także specjalnie przygotowane przepisy - pomogą one wykorzystać jedzenie, które zostanie po świętach.

Federacja Polskich Banków Żywności jest organizacją pożytku publicznego, której misją jest przeciwdziałanie marnowaniu żywności oraz zmniejszanie obszarów niedożywienia w Polsce. Federacja Polskich Banków Żywności zrzesza 27 Banków Żywności działających na terenie całego kraju. Banki Żywności udzielają bezpłatnej pomocy żywnościowej ponad 3,5 tys. organizacji i instytucji społecznych, za pośrednictwem których trafia ona do blisko miliona osób najbardziej potrzebujących. Federacja prowadzi też kampanię "Nie marnuj jedzenia".

Bankom Żywności można pomóc, wysyłając SMS pod numer 75 365 (koszt 5 zł + VAT).(PAP)

akw/ abr/