Dziennik.pl logo

Czerwone flagi na randce. Kiedy odejść, a kiedy dać komuś szansę

selfie, para, mediolan, włochy
Czerwone flagi na randce. Kiedy odejść, a kiedy dać komuś szansę/shutterstock
Nie lubi kotów? Ma dziwną brodę? Za bardzo się poci? W mediach społecznościowych niemal wszystko może dziś zostać uznane za „czerwoną flagę”, czyli sygnał ostrzegawczy podczas randkowania. Problem w tym, że nadmierne skupienie na takich szczegółach może sprawić, że zamiast poznawać drugą osobę, zaczynamy ją oceniać.

Terapeuci par zwracają uwagę, że ostrożność jest potrzebna, szczególnie gdy pojawiają się problemy związane z przemocą, uzależnieniami czy brakiem odpowiedzialności za własne zachowanie. Jednak nie każda irytująca cecha oznacza, że relację należy natychmiast zakończyć.

Czym są czerwone flagi w związku

Do poważnych sygnałów ostrzegawczych można zaliczyć uzależnienia, ryzyko przemocy, nierozwiązane konflikty z byłymi partnerami czy poważne problemy, z którymi druga osoba nie próbuje sobie poradzić. Znaczenie mogą mieć także sygnały dotyczące samej relacji: brak zainteresowania, niechęć fizyczna czy narastające poczucie dyskomfortu. Ważna jest jednak skala problemu. Każdy człowiek ma cechy, które mogą irytować partnera. W długoletnim związku trudno oczekiwać, że druga osoba nigdy nie będzie nas denerwować.

Kiedy ostrożność podczas randki staje się przesadą

Media społecznościowe dostarczają dziś dziesiątek porad dotyczących „red flags”. Niektóre są rzeczywiście pomocne, inne sprowadzają randkowanie do tworzenia coraz dłuższej listy wymagań. Takie podejście może wynikać ze strachu przed zranieniem. Wtedy każda oznaka dyskomfortu staje się powodem do ucieczki. Randka zaczyna przypominać rozmowę kwalifikacyjną, podczas której trzeba jak najszybciej sprawdzić, czy druga osoba spełnia wszystkie kryteria. Szczególnie sprzyjają temu aplikacje randkowe. Łatwo przyzwyczaić się do szybkiego odrzucania kolejnych osób, zamiast dać relacji czas na rozwój. Potrzebna jest równowaga: nie ignorować poważnych sygnałów ostrzegawczych, ale też nie rezygnować z relacji przy każdej drobnej niedoskonałości.

Czy warto ufać intuicji podczas randki

Niepokój może być ważnym sygnałem, ale nie zawsze oznacza to samo. Czasami wskazuje na rzeczywisty problem, innym razem wynika z naszych oczekiwań, lęku lub zwykłego braku chemii. Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na to, czy dyskomfort narasta. Jeśli coraz mniej chcemy poznawać drugą osobę, czujemy niechęć do dalszego zbliżenia lub kontakt wywołuje silne napięcie, nie należy tych odczuć ignorować. Z drugiej strony pojedyncza irytująca cecha nie musi przesądzać o przyszłości relacji.

Jedną z pułapek związków jest przekonanie, że miłość i cierpliwość wystarczą, aby kogoś „naprawić”. Wsparcie partnera może być ważne, ale każdy dorosły człowiek odpowiada za własne problemy. Szczególnie osoby, które mają silną potrzebę pomagania innym, powinny zadać sobie pytanie: co ta osoba robi dla siebie? Czy bierze odpowiedzialność za własne życie, czy oczekuje, że zrobię to za nią?

Czerwone flagi warto dostrzegać także u siebie

W rozmowach o randkowaniu zazwyczaj analizujemy potencjalnego partnera. Tymczasem warto zastanowić się również nad własnym zachowaniem. Pomóc może szczera rozmowa z bliskimi. Przyjaciele lub rodzina czasem dostrzegają schematy, których sami nie zauważamy. Nie zawsze łatwo przyjąć krytykę, ale ignorowanie własnych problemów nie sprawi, że znikną. Nie wszystko podczas randki musi być testem na obecność czerwonych flag. Istnieją również pozytywne sygnały, które mogą świadczyć o dobrych podstawach relacji. Należą do nich przede wszystkim szacunek, uczciwość, autentyczność, empatia i zainteresowanie drugą osobą. Ważne jest także to, czy ktoś potrafi pokazać zarówno swoje mocne, jak i słabsze strony. Podczas randki warto więc zwracać uwagę nie tylko na to, co ktoś mówi, ale przede wszystkim na to, jak reaguje, gdy sami coś opowiadamy. Czy zadaje pytania? Czy słucha? Czy okazuje empatię? Czy potrafi się otworzyć?

Nie każda wada jest czerwoną flagą

Czerwone flagi mogą pomóc rozpoznać zachowania, których nie należy ignorować. Nie powinny jednak zamieniać każdej randki w casting. Zamiast analizować każdy gest i szczegół wyglądu, warto zadać sobie proste pytanie: jak czuję się w obecności tej osoby? Dojrzałe randkowanie wymaga zarówno ostrożności, jak i otwartości. Nie chodzi o znalezienie człowieka bez wad, lecz o sprawdzenie, czy dwoje niedoskonałych ludzi potrafi stworzyć relację opartą na szacunku, bezpieczeństwie i wzajemnym zainteresowaniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Ewa Kranz
Ewa Kranz

Autorka specjalizująca się w tworzeniu i redagowaniu treści dotyczących zdrowia, dobrego samopoczucia i stylu życia. Tworzy teksty, które mają na celu nie tylko zaciekawić, ale też pomóc Czytelnikom lepiej dbać o siebie - bez nadmiaru medycznego żargonu, za to z naciskiem na rzetelność i prosty przekaz.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNFZ zmienia zasady operacji. Sprawdź, co czeka pacjentów od 2027 roku »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj