Dziennik Gazeta Prawana logo

Wspiera serce i odporność, obniża stres. Ekspertka radzi robić to codziennie

10 lutego 2026, 21:58
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Lepszy nastrój, piękna skóra, hormony szczęścia i zdrowe serce. Rób to każdego dnia
Lepszy nastrój, piękna skóra, hormony szczęścia i zdrowe serce. Rób to każdego dnia/Shutterstock
Ta prosta, naturalna czynność uruchamia w organizmie całą lawinę korzystnych reakcji. Wpływa na hormony, pracę serca, odporność, a nawet kondycję skóry i samopoczucie psychiczne. Choć wiele osób traktuje ją wyłącznie jako gest bliskości, z medycznego punktu widzenia działa ona jak darmowa terapia dla ciała i głowy. Magdalena Cubała-Kucharska podkreśla, że czynność tą warto praktykować regularnie, a nie tylko od święta.

To naturalny poprawiacz nastroju

Chodzi o całowanie, które najczęściej kojarzy się z romantyzmem. Okazuje się, że z punktu widzenia medycyny to silny bodziec biologiczny. W jego trakcie spada poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu, a organizm zaczyna intensywniej produkować dopaminę i serotoninę. To właśnie one odpowiadają za uczucie radości, spokoju i emocjonalnej równowagi. Regularne pocałunki mogą więc realnie poprawiać nastrój, zmniejszać napięcie i pomóc szybciej wyciszyć się po stresującym dniu.

Hormony bliskości, które uspokajają organizm

Podczas całowania wzrasta także poziom oksytocyny, nazywanej hormonem bliskości i zaufania. To ona odpowiada za poczucie bezpieczeństwa, przywiązania i komfortu psychicznego. Jej działanie bywa porównywane do naturalnej terapii antystresowej. Wyższy poziom oksytocyny może ograniczać uczucie lęku, poprawiać jakość relacji i pozytywnie wpływać na zdrowie psychiczne.

Ten naturalny rytuał przyspiesza tętno, poprawia krążenie i sprzyja rozszerzaniu naczyń krwionośnych. Regularna praktyka może obniżać ciśnienie krwi, korzystnie wpływać na układ sercowo naczyniowy.

- Niższe ciśnienie krwi, będące efektem regularnych pocałunków, przekłada się nie tylko na zdrowsze serce, ale również na redukcję stresu i lęku. Pocałunki przyspieszają tętno, rozszerzają naczynia krwionośne i podnoszą puls nawet do ponad 100 uderzeń na minutę, dając efekt porównywalny do lekkiego treningu fizycznego. Jak zauważył znany psycholog badający procesy całowania, Paul Pearsall, regularne pocałunki poprzez wzrost poziomu oksytocyny, adrenaliny i insuliny mogą wydłużyć życie nawet o kilka lat – opowiada dr n. med. Magdalena Cubała-Kucharska, dietetyk, obesitolog.

Skóra w lepszej formie – całowanie obok cudownych kremów i zabiegów

Całowanie angażuje od kilku do nawet kilkudziesięciu mięśni twarzy. W zależności od intensywności pocałunku angażowanych jest od 2 do nawet 34 mięśni, a namiętny pocałunek aktywizuje ich około 29. Taka aktywność poprawia mikrokrążenie, dotlenienie skóry i sprzyja produkcji kolagenu. W efekcie skóra może stać się bardziej napięta, jędrna i promienna.

To naturalna forma „fitnessu” dla twarzy, która przy regularnym powtarzaniu może wpływać na młodszy wygląd skóry i redukować napięcie mięśniowe.

- Dodatkowym bonusem jest fakt, że podczas jednej minuty namiętnego całowania można spalić od 2 do nawet 26 kalorii. Choć nie zastąpi to treningu na siłowni, regularne pocałunki mogą być miłym uzupełnieniem zdrowego stylu życia – mówi dr n. med. Magdalena Cubała-Kucharska.

Całowanie wzmacnia odporność

Całowanie odgrywa również istotną rolę we wzmacnianiu odporności. Podczas całowania się dochodzi do wymiany śliny, a wraz z nią mikroorganizmów. Jak donoszą badacze z Holenderskiej Organizacji Zastosowań Nauki (TNO), w trakcie 10-sekundowego głębokiego pocałunku partnerzy przekazują sobie średnio aż 80 milionów bakterii. Co ciekawe, pary, które całują się regularnie, mają niemal identyczną florę bakteryjną jamy ustnej. Kontakt z nowymi, zdrowymi mikrobiomami „trenuje” układ odpornościowy, ucząc go skuteczniejszej reakcji na drobnoustroje.

- Warto dodać, że pocałunki stymulują ślinianki do intensywniejszej pracy. Zwiększone wydzielanie śliny pomaga szybciej wypłukiwać bakterie z jamy ustnej, co może chronić przed próchnicą i uszkodzeniem szkliwa. Istnieją również doniesienia, że całowanie uodparnia organizm na cytomegalowirusy – drobnoustroje, które często nie dają objawów, ale mogą obniżać odporność i zwiększać ryzyko chorób układu krążenia – dodaje dr n. med. Magdalena Cubała-Kucharska.

Naturalne odprężenie dla układu nerwowego

Usta są jednym z najbardziej unerwionych obszarów ciała. Ich stymulacja podczas pocałunku wpływa na cały układ nerwowy, sprzyjając głębokiemu relaksowi. Uwalniane endorfiny działają jak naturalne środki przeciwbólowe i poprawiają ogólne samopoczucie. To właśnie dlatego po całowaniu wiele osób odczuwa rozluźnienie, spokój i wyraźną poprawę komfortu psychicznego.

Mały gest, który realnie wspiera zdrowie

Podsumowując, choć całowanie wydaje się drobnym elementem codzienności, z perspektywy zdrowia ma znaczenie znacznie większe, niż mogłoby się wydawać. Poprawia nastrój, wspiera równowagę hormonalną, korzystnie wpływa na skórę i pomaga organizmowi wracać do stanu równowagi. Dlatego, jak podkreśla ekspertka, warto praktykować je regularnie, nie tylko przy wyjątkowych okazjach, ale jako codzienny rytuał wspierający dobre samopoczucie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj