Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowa Miss Francji zaatakowana przez internautów. Chciała łamać stereotypy, a wylał się hejt [FOTO]

11 stycznia 2024, 12:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Temporary
Eve Gilles została Miss Francji - wylał się hejt/East News
Eve Gilles jakiś czas temu wygrała wybory Miss Francji i tym samym stała się pierwszą w 100-letniej historii konkursu kobietą, która w tej rywalizacji miała krótkie włosy. Mogłoby się wydawać, że taka fryzura nie wzbudzi wielu emocji, jednak jak się okazało - było na odwrót.

Nowa Miss Francji ma krótkie włosy. To zdanie nie powinno być niczym dziwnym ani szokującym, a jednak. Mimo tego, że żyjemy w XXI wieku, według niektórych kobiety biorące udział w konkursach piękności powinny mieć odpowiedni wygląd, który nie zakłada niestety cięcia w stylu pixie cut. 

Eve Gilles wygrała wybory Miss Francji 

Eve Gilles to piękna 20-latka, która w ostatnim czasie wygrała wybory Miss Francji. Dziewczyna, zamiast cieszyć się z nagrody, musiała jednak odpowiadać na internetowy hejt. Aż trudno uwierzyć w to, że niektórzy dalej tak ogromną wagę przywiązują do tego, czy ktoś ma krótkie, czy długie włosy.

W odpowiedzi na obraźliwe komentarze internautów Eve w swoich social mediach wyznała, że nikt nie ma prawa dyktować innym, jak ma żyć oraz jak wyglądać.

"Nikt nie powinien dyktować, kim jesteś. Każda kobieta jest inna, wszystkie jesteśmy wyjątkowe" - napisała w sieci dziewczyna.

 

Organizatorzy konkursu Miss Francji wydali oświadczenie

Hejt na Gilles był tak duży, że głos w sprawie postanowili zabrać organizatorzy konkursu piękności. Rzecznik prasowy odniósł się do okropnej sytuacji w specjalnym oświadczeniu.

"Nie ma jednego sposobu na bycie Miss Universe lub Miss Francji i akceptujemy każdego, kto pojawi się na naszej scenie. Idziemy z duchem czasu, a bycie pewną siebie, wyjątkową osobą jest jedyną rzeczą, którą widzimy we wszystkich naszych uczestniczkach. (...) Widzieliśmy krótkie, długie, kręcone włosy. Kochamy je wszystkie!" - czytamy w sieci.

Miss Francji mogła też liczyć na wsparcie Sandrine Rousseau, która w mediach społecznościowych również zabrała głos w sprawie. 

Polityczka we wpisie nie kryła oburzenia zaistniałą sytuacją.

"Więc we Francji, w 2023 roku, mierzymy postęp szacunku dla kobiet długością ich włosów?" - napisała.

 
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj