Czas w końcu odczarować powszechnie krążące mity. Nie wszystko, co wieść gminna głosi, pomoże ci w odchudzaniu. A niektóre z cudownych sposobów wręcz zaszkodzą.
Głodząc się, tak się wygłodzisz, że w końcu podwójnie nadrobisz zaległości. Poprawisz metabolizm i wszystko, co zjesz, nie odłoży ci się na później w postaci dodatkowych wałeczków. Do tego, gdy już dotrwasz do następnego posiłku, nie rzucisz się na niego wygłodniała niczym dziki zwierz, czyniąc spustoszenie w lodówce. Czyli - zjesz mniej.
Każdy posiłek będzie na tyle sycący, by nie ściskało cię z głodu, jeśli skomponujesz go z trzech składników. Są to: . Taki koktajl jest nie tylko zdrowy - daje też poczucie sytości.
Przykład: indyk na pszenicznym chlebie z awokado albo duszony kurczak, fasola i brązowy ryż.
Spłyniesz potem, a rezultat będzie żaden. A jeżeli będzie jakiś, to co najwyżej taki, że skutecznie zniechęcisz się do ćwiczeń. Pojedyncze mordercze sesje zamień na regularny, mniej intensywny wysiłek.
Przede wszystkim bądź cały czas w ruchu. Wykorzystaj każdą okazję, by trochę się poruszać. Wejdź na pierwsze piętro, zamiast korzystać z windy, wysiądź z autobusu przystanek wcześniej.
. Uprawiaj jogging, pływanie, jazdę na rowerze. Gdy usprawnisz układ krwionośny i przyspieszysz puls, spalisz więcej!
Zbawiennie na sylwetkę działa też trening siłowy. Intensywne brzuszki, przysiady i jogging lub spacery szybkim krokiem pozwolą zbudować masę mięśniową i poprawią metabolizm.
Jak tylko przestaniesz je zażywać, wrócisz do punktu wyjścia. Większość cudownych remediów przestaje działać w momencie odstawienia. W ostatecznym rozrachunku odchudzisz tylko swój portfel! A do tego ryzykujesz zdrowiem. , a te, które działają, często są nielegalne i niebezpieczne dla zdrowia” - mówi Pasternak.
Nie ma bata. Nic za darmo. W życiu nie ma przecież lekko...