Dziennik Gazeta Prawana logo

3 nieoczywiste składniki kosmetyków, które ukoją skórę po opalaniu

2 sierpnia 2022, 09:43
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Lato. Opalanie.
<p>Lato. Opalanie.</p>/Materiały prasowe
Lato to czas wakacyjnych wyjazdów, długich spacerów i innych aktywności na świeżym powietrzu. Błogie chwile spędzone na słońcu nie zawsze pozostawiają na naszym ciele piękną, złocistą opaleniznę – zdarza się, że powodują oparzenia i ból. Na ratunek rozpalonej i podrażnionej skórze przychodzą kosmetyki po opalaniu. Z pewnością słyszałaś o łagodzącym pantenolu czy aloesie, ale nie są to jedyne składniki, które działają na cerę jak opatrunek. Na szczególną uwagę zasługują m.in. bisabolol, probiotyki i algi morskie. Oto ich cenne właściwości.

Oparzenia słoneczne są wynikiem ekspozycji na promieniowanie UV i jednym z najczęstszych problemów skórnych latem. Co ważne, nie zawsze są efektem zbyt długiego przebywania na słońcu. To, kiedy na skórze pojawi się rumień, jest indywidualną cechą, na którą wpływ mają nie tylko typ cery i geny, ale również przyjmowane leki, używane kosmetyki czy stosowanie kremów z filtrem. Jeśli w trakcie opalania odczujesz dyskomfort, Twoja skóra zacznie piec i pojawi się na niej zaczerwienienie, natychmiast zejdź ze słońca i umyj ciało oraz twarz chłodną wodą. Kolejnym krokiem jest aplikacja kosmetyków po opalaniu, które przyniosą ulgę rozpalonej skórze. Ich łagodzące i regenerujące właściwości skutecznie pomogą w walce z podrażnieniami i pieczeniem, ale jeśli problem nie zniknie, a jego występowaniu będzie towarzyszyć złe samopoczucie, skonsultuj się z lekarzem. Sprawdź, mniej popularne składniki preparatów po opalaniu, których kojące i regenerujące działanie jest często niedoceniane.

Bisabolol – ukojenie dla każdego typu cery

Bisabolol to składnik, o którym niewiele się mówi. Jego nazwa może brzmieć zupełnie obco, ale jest to substancja pochodząca z dobrze nam znanego rumianku. Dzięki swojemu wszechstronnemu działaniu bisabolol znalazł zastosowanie w wielu kosmetykach do pielęgnacji cery, w tym także wrażliwej, a nawet produktach dla najmłodszych. Mamy, które zmagają się z oparzeniami słonecznymi, mogą więc śmiało sięgnąć po krem swojej pociechy, jeśli nie mają pod ręką kosmetyku po opalaniu.

– mówi Joanna Bruszewska, ekspertka ze sklepu Bee.pl, z kosmetykami i produktami po opalaniu.

Probiotyki – bakterie i grzyby, które regenerują

Słysząc o probiotykach (z języka greckiego dla życia), nazywanych „dobrymi bakteriami”, często naszym pierwszym skojarzeniem są jelita – i słusznie. To mikroorganizmy, które odbudowują i chronią ich mikroflorę, przyczyniając się do wzmocnienia odporności. Probiotyki są również niezbędne w utrzymaniu równowagi mikrobiomu skóry, składającego się z bakterii, drożdży i grzybów. Mikrobiom pełni funkcję ochronną przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, patogenami i fotostarzeniem, odpowiada też za prawidłowe pH cery i prawidłową warstwę hydrolipidową.

Probiotyki są świetnym wyborem dla osób, których skóra potrzebuje pilnej pomocy, także w przypadku nadmiernej ekspozycji na słońce. Zmniejszają uczucie dyskomfortu związanego z suchością i szorstkością skóry, dlatego świetnie sprawdzają się w kosmetykach po opalaniu, dając ukojenie i działając jak łagodzący kompres – uspokajają przegrzaną skórę, redukują świąd i uczucie ściągnięcia. Domowym sposobem wyciszenia podrażnień są okłady z kefiru, maślanki czy jogurtu naturalnego – produktów bogatych w cenne probiotyki.

Algi – bogactwo mikroelementów z morskiej otchłani

Do grona wyjątkowych składników po opalaniu, oprócz bisabololu i probiotyków, zaliczają się również… algi! Na Dalekim Wschodzie stosowane w pielęgnacji i celach leczniczych już od starożytności, dzięki swoim prozdrowotnym właściwościom zyskały miano superfoods, produktów wyjątkowo bogatych w cenne składniki odżywcze. Algi czerpią energię ze słońca i łączą ją ze składnikami pobranymi z wody. W efekcie zawierają wielokrotnie więcej witamin i minerałów niż rośliny lądowe, przynosząc skórze wiele korzyści.

– dodaje Joanna Bruszewska.

Latem ważne jest, żeby wystrzegać się długiego przebywania na słońcu, które prowadzi do oparzeń słonecznych. Towarzyszących im objawów jak podrażnienie, zaczerwienienie, pieczenie oraz łuszczenie się skóry, można uniknąć, dzięki stosowaniu kremu z wysokim filtrem przeciwsłonecznym. Jeśli jednak dojdzie do poparzenia, bisabolol, probiotyki i algi są składnikami, które ukoją naskórek. Te wyjątkowe substancje warto wprowadzić również do codziennej pielęgnacji skóry – nawet jeśli nie dozna poparzenia. Ich dobroczynne właściwości oraz ochronne działanie doskonale wpłyną na kondycję skóry, pozostawiając ją odżywioną i zadbaną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj