Za oknem wiosna w pełni, chętnie więc zostawiamy czapki, szaliki i rękawiczki w szafie. Często jednak po zdjęciu rękawiczek nasze dłonie nie wyglądają tak, jakbyśmy sobie tego życzyły: paznokcie są matowe a skóra dłoni spierzchnięta. Dlatego też, przed wykonaniem jakiegokolwiek manicure (zwykłego, french czy hybrydowego), powinnyśmy zadbać przede wszystkim o stan naszej skóry. Dobrym rozwiązaniem jest wykonanie cukrowego peelingu i maski parafinowej, które nie tylko nawilżą nasze dłonie, ale także skutecznie zregenerują przesuszoną i podrażnioną skórę. Miły zapach i przyjemny w dotyku film na skórze utrzymują się jeszcze przez wiele godzin. Dopiero tak przygotowana skóra będzie doskonałą bazą do wykonania manicure.

Jaki rodzaj manicure wybrać?

Ostatnio coraz większą popularnością zaczął się cieszyć manicure hybrydowy, czyli specjalny rodzaj malowania paznokci, który utrzymuje się aż 2 tygodnie, nie niszcząc przy tym płytki paznokcia. Kolor jest lśniący przez kilkanaście dni, emalia nie odpryskuje, końcówki się nie wycierają, a nasze dłonie wyglądają efektownie. Taki manicure będzie idealnym rozwiązaniem dla zapracowanych kobiet, które nie mają lub nie chcą poświęcać czasu na pracochłonne malowanie zwykłym lakierem do paznokci. Z „hybrydy” będą także zadowolone osoby wyjeżdżające na urlop czy w delegację – mamy 100% pewność, że paznokcie przetrwają w nienaruszonym stanie.

Samemu czy w salonie?

Ze względu na dość skomplikowaną procedurę nakładania "hybrydy", taki rodzaj manicure'u można wykonać tylko w salonach, w których manicurzystki są odpowiednio do tego przeszkolone. Pamiętajmy, by zawsze zapytać właściciela lub właścicielkę salonu o certyfikat ukończenia przez osobę wykonującą zabieg specjalnego kursu oraz o produkty, na których pracuje. Jeśli specjalistyczne preparaty zostaną nieodpowiednio nałożone, efekt końcowy będzie niezadowalający, a nieprzygotowana manicurzystka może nam po prostu zniszczyć paznokcie.

Jak wygląda zabieg?

Pierwszy krok to przygotowanie paznokci: usuwanie skórek, piłowanie i polerowanie. Następnie nakładamy 3 elementy: bazę, kolor oraz utwardzacz – każdy z nich jest utwardzany przez kilka minut pod lampą UV. Cały zabieg trwa około 40 minut, czyli niewiele dłużej niż zwykły manicure.

Aby usunąć hybrydę trzeba jednak ponownie udać się do salonu kosmetycznego – do usunięcia emalii potrzebny jest płyn na bazie acetonu. Nasączone płatki przykłada się do paznokci i po około 10-15 minutach usuwa. Co bardzo ważne, nasze paznokcie nie wymagają dodatkowych zabiegów regeneracyjnych – delikatny manicure hybrydowy w żaden sposób nie niszczy płytki.

Do wykonania manicure hybrydowego zawsze wybierajmy produkty z najwyższej półki. Sprawdźmy, czy marka lakierów, na których pracuje salon, jest rozpoznawalna na rynku, poszukajmy rekomendacji w internecie. Wybierajmy takie lakiery, które nie tylko ładnie wyglądają, ale także posiadają innowacyjną formułę, np. zawierającą kurację witaminową. Dzięki temu zadbamy o nasze paznokcie kompleksowo.

Podziękowania za przygotowanie tekstu dla Marioli Witek i Krystyny Łąki - ekspertek z salonu Degażeria.

>>> CZYTAJ TAKŻE: Wiosenna rekonstrukcja włosa