Półnagie Brytyjki na ulicach miast, to widok, który nie cieszy Kate Moss. Supermodelka, której charakterystyczny styl to mieszanka elegancji i mody ulicznej twierdzi, że Anglicy tracą wyczucie i gust, gdy tylko robi się ciepło. Pokazują zbyt wiele ciała, bo nie wiedzą, że można radzić sobie z ubraniami poprzez zwiewne kroje i materiały.

- Kiedy jedziesz ulicami miasta w lecie, to, jak wyglądają Anglicy, nie ma nic wspólnego z naszą naturą, charakterem, stylem. Kazałabym im wszystkim się poprzebierać! - powiedziała modelka.

Choć Kate Moss niegdyś sama chętnie pokazywała odrobinę więcej ciała przyznała, że wraz z wiekiem musiała nieco "utemperować" swój styl. Pomimo skończonych 38 lat jej figura nadal jest tak dobra, że modelka może pozwolić sobie jednak na większą ekspozycje walorów.

- Są rzeczy, które chciałabym nosić, ale już mi nie wypada. Muszą być pewne granice. Nie może być za krótko, ani za dużo odsłoniętego ciała i kolorów - stwierdziła Moss.

Supermodelka zdradziła też, że jej mąż, Jamie Hince, strasznie nie lubi, kiedy Moss ubiera się "na poważnie". Ponoć czasami obawia się, że modelka zacznie wyglądać jak pani w średnim wieku.

- Powiedział, że zwariuje jeśli zacznę ubierać się tak jak żony! On lubi we mnie tą rock 'n' rollową dziewczynę - dodała.