Kolejny z konfliktów wokół show o modelkach rozpoczął się po tym, jak jeden z czołowych polskich projektantów, Maciej Zień, na łamach magazynu "Flesz" wyznał, że nie podoba mu się sposób, w jaki "Top Model" pokazuje zawód modelki i świat mody:

Reklama

"Odniosłem wrażenie, że w tym programie najważniejsze jest bycie w świetle reflektorów, na szczycie. Za mało w nim artyzmu, promowania mody jako sztuki, jako poważnego zawodu. Tam liczy się to, że ktoś schudł albo ma ckliwą historię do opowiedzenia." - stwierdził zdegustowany kreator.

Na odpowiedź osób związanych z programem nie trzeba było długo czekać. Riposta padła z ust Karoliny Korwin-Piotrowskiej, która na swoim profilu na Facebooku napisała:

"Lubię Maćka, zdolny gość i uroczy, ale sam dobrze wie, że był brany pod uwagę jako juror do programu, był w ogródku i prawie witał się z gąską... i gdyby wszystko dobrze poszło, byłby za jurorskim stołem"

Czyżby projektant faktycznie mścił się za to, że nie pozwolono mu zasiąść mu przy jurorskim stole?

Najbardziej zastanawiającym aspektem wszystkich kontrowersji wokół "Top Model" jest jednak fakt, że program krytykowany jest nie tylko przez środowiska konserwatywne, którym nie podoba się nagość na wizji, ale również przez sam świat mody, który miał być przez program reprezentowany. Czy program faktycznie niewiele ma wspólnego z prawdziwym światem modelingu i wielkich projektantów?