"Gdybym robił tylko filmy, bym oszalał. Mimo, że już trwają castingi i wstępne prace nad kolejnym pomysłem, minie kolejnych 18 miesięcy zanim ostatecznie wejdziemy na plan" - wyjaśnia Tom Ford.

Reklama

Projektant idealnie odnalazł się w świecie filmowym, ale to moda jest jego powołaniem. "Czerpię wiele radości z energii i tempa świata mody. Jestem przekonany, że mam jeszcze coś do powiedzenia w tej branży" - dodaje kreator.

W 2010 roku Ford po sześciu latach nieobecności w świecie kobiecej mody powrócił do projektowania kobiecych fatałaszków pod swoim nazwiskiem. Przekonuje, że jego ubrania zmieniają się wraz z kobietami, które ubiera.

"Jest pewna ciągłość między tym, co robiłem w ostatnim okresie, jako projektant YSL. Tym łącznikiem jest klientka. Chodzi o indywidualność. Prawdziwe ubrania dla prawdziwych kobiet w wieku od 25 do 75 lat. Właśnie dlatego na wybiegu mojego pokazu pojawiły się muzy, które naprawdę mnie inspirują" - powiedział Tom Ford.

Niedawno w wywiadzie dla "Telegraph" projektant przyznał, że każda kobieta niezależnie od wieku jest dla niego fascynująca. Kreator ubolewa jedynie nad tym, że nie każda potrafi pogodzić się ze swoim wiekiem i zmianami, jakie z tego wynikają. "Młodość to nie wszystko. Dziewięćdziesiąt procent dobrego wyglądu to szczupła sylwetka, zwinność i to, jak się dalej rozwijamy" - zauważył Ford. "Gdy się starzejesz, wraz z tobą starzeją się twoje klientki, no może niektóre z nich. ALe są takie, które wciąż biegają po sklepach w poszukiwaniu nowych trendów, co czasem wygląda trochę żałośnie" - dodał.

PAP/EPA