Dziennik Gazeta Prawana logo

Bożena Batycka szczęście czerpie z...jogi

8 września 2011, 08:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
To dzięki niej Polki mogą mieć bałagan w swoich luksusowych torebkach. Bożena Batycka podkreśla, że firma jest jej trzecim, odchowanym dzieckiem. A gdy dzieci duże, ich mama po sukcesach w biznesie, może oddać się swej wielkiej pasji - jodze.

Właścicielka firmy Batycki (galanteria skórzana) od lat uprawia jogę, która szybko przestała być jedynie pasją. Dzięki ukończonym kursom nasza bohaterka posiada uprawnienia nauczyciela jogi. A jak uczy można przekonać się podczas warsztatów jogi, które odbywają się w Szkole Jogi Bożeny Batyckiej w sopockim hotelu Sheraton.

"Joga to pomysł na to, jak być szczęśliwym. Nie chodzi tu tylko o ciało, bo joga to również stan ducha. Oczywiście nie twierdzę, że wszyscy powinni zacząć ją uprawiać. Chcę podkreślić, jak ważna jest pasja w życiu każdego człowieka. Każdy powinien mieć swoje hobby, czymkolwiek ono by nie było. To daje radość" - podkreśla Bożena Batycka.

Joga pochłonęła Bożenę Batycką bezgranicznie, poświęca jej każdą wolną chwilę. Często też zgłębia jej tajniki poza granicami Polski. Wspomina miesięczne wakacje we Francji. Oczywiście z jogą...

"Sądziłam, że ludzie, którzy jadą na taki urlop, to fanatycy. Dziewięć godzin dziennie spędza się na ćwiczeniu jogi, ledwie starcza czasu na jedzenie i prysznic. Wykonując jakąś dziwną pozycję myślałam sobie, że jestem nienormalna" - żartuje Batycka.

"Na taki wypoczynek zjeżdżają się ludzie z całego świata. 100 osób na sali, wspaniały nauczyciel. Jest to niezapomniane doświadczenie" - dodaje.

Jedna z najbardziej utytułowanych bizneswoman wyjaśnia, że według filozofii jogi, życie człowieka dzieli się na cztery etapy (okres rozwoju, okres społeczny, czas szczęśliwości i duchowości). Spoglądając na życie Batyckiej można pokusić się o stwierdzenie, że jej życie toczy się w zgodzie z tą filozofią. Po odchowaniu dzieci, zbudowaniu mocnego wizerunku marki, Bożena Batycka ze spokojem może poświęcić czas sobie.

"Moją firmę traktuję jak swoje trzecie dziecko. Jak wiadomo dorosłe dzieci traktuję się trochę inaczej, daje się im przestrzeń. Jak to się ma do mojej pracy? Obecnie firma jest zarządzana przez wykwalifikowaną kadrę, a ja żyję jak chcę, realizuję swoje kolejne marzenia. Proces budowania firmy trwa bardzo długo, wiele czasu potrzeba również na oddalenie się od niej" - dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP Life
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj