Nasz kraj obfituje w piękne kobiety, które potrafią się gustownie i stosownie do okazji ubrać. Anglicy nawet twierdzą, że Polki do pracy ubierają się czasami tak, jakby szły na wielkie gale.
Przyzwyczaiła nas do krzykliwych, najczęściej czerownych kreacji, ale na tegorocznych Telekamerach błysnęła prawdziwą elegancją. Sukienka Iwony Węgrowskiej to naszym zdaniem prawdziwy hit!
Brawo! Filigranowa tancerka udowodniła, że umiejętnie noszona biel to ozdoba kobiety. Postawiła na prostotę - i po raz kolejny okazało się, że był to strzał w dziesiatkę. Edyta Herbuś
doskonale wróży na przyszłość - uważamy, że ma szansę zostać ikoną mody.
Ciemna zieleń i brunetka - to zestaw, który nigdy nie wyjdzie z mody. Strój Kasi Cichopek to naszym zdaniem hit - a już najbardziej ujęła nas góra kreacji. Lecz aby ją wyeksponować, trzeba
mieć naprawdę duuuuży biust!
Sukienka niby w porządku - chociaż można się przyczepić do nadmiernej ekspozycji ramienia pływaczki. Ale duży minus za muszkieterki. Pani Otylio, to był zły pomysł. I te rajstopy - niestety kit!
Niestety, tym razem wielki kit! Sukienka aktorki jest strasznie sztuczna, napuszona i pozbawiona gustu. Szkoda, bo Katarzyna Glinka to piękna kobieta o subtelnej urodzie. Zmarnowała okazję, by zabłysnąć na salonach.
I pomyśleć, że jeszcze niedawno zarzucano tej aktorce brak finezji w doborze stroju! A tu taka zmiana: spodnie podkreślają talię osy, a skromna bluzka jest seksowna jak wszyscy diabli. Brawo - dla nas wielki hit!
Co do kreacji Joasi mamy mieszane uczucia. Na pewno reprezentuje ona światowe trendy i nie pozostałaby niezauważona nawet w Hollywood, a z drugiej strony chyba nie do końca pasuje do świeżej urody młodej aktorki. Ale dobrze - niech będzie hit!
Jeśli napisałybyśmy coś niezbyt pochlebnego o pani Agnieszce, to niechybnie zjadłyby nas myszy - wszak aktorka jest w ciąży! Ale nie napiszemy i to wcale nie ze strachu przed gryzoniami. Gwiazda wyglądała bardzo korzystnie i elegancko. Duży hit.
Może i królowa jest tylko jedna, ale niestety - królestwo mody jest dla niej całkowicie niedostępne. Kit. Na całej linii. Miało być oryginalnie i freakowo, wyszło jak zwykle.
Dawno nie widziana na salonach młoda mama tym razem nie zachwyciła nas swoją kreacją. Domyślamy się, że miała stanowić przeciwwagę dla skostniałej elegancji niektórych gwiazd, ale przyznajcie, że wygląda dość dziwacznie. Bezapelacyjnie kit.
Odkąd panna Rosati nie stroszy swojej fryzury i porządnie maluje paznokcie, bardzo nam się podoba. I tym razem nie jest inaczej. Jej kreacja to dowód na to, że strój "robią" przemyślane dodatki, a nie na przykład perły zwisające z oprawek okularów.