Gdy na dworze ziąb, za zapominanie rękawiczek niejednokrotnie płacimy zaczerwienionymi dłońmi. Ale niejedna z nas wzdraga się na myśl o rękawiczkach - potrafią skutecznie zniechęcić do siebie, gdy na przykład trzeba wyciągnąć klucze z pełnej różnych drobiazgów torebki. Odpowiedzią na te problemy jest mufka.
Ten zapomniany dodatek przed laty był wręcz obowiązkowy. I słusznie, bo mufka jest wynalazkiem naprawdę epokowym - pozwala zapobiegać odmrożeniu dłoni, ale nie sprawia, że nasze palce stają się niezgrabne. Poza tym - a może to jeden z ważniejszych punktów? - jest szalenie stylowa.
Niestety, sklepy sieciowe rzadko wypuszczają zimowe w kolekcje, w których znajdzie się miejsce dla mufki. Jednak w dobie internetu można wyszperać prawdziwe - i niepowtarzalne, bo wykonane ręcznie przez artystę - cacka za rozsądne pieniądze. Na przykład takie:
Coś puchatego: mufka ze sklepu Decobazar, cena: 59 zł
czytaj dalej...
Coś stylowego: mufka z Pakamery Artystycznej, cena: 52 zł
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|