Dziennik Gazeta Prawana logo

Zabierz psa na pedicure i... regulację brwi

23 września 2008, 07:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zabierz psa na pedicure i... regulację brwi
Inne
Najpierw pachnąca kąpiel, potem pobudzający masaż, a na koniec malowanie paznokci i układanie fryzury. To nie zabiegi dla eleganckich pań, tylko podstawowe usługi, jakie proponują ośrodki SPA dla czworonogów. Dziwactwo? Dla sióstr Hilton czy prezydenta Stanów Zjednoczonych George'a Bush to sposób na wyrażenie miłości do pupila.

Pierwszym krajem, w którym powstały SPA dla czworonogów, było USA. Już kilkanaście lat temu można było zaprowadzić pupila na kąpiel, strzyżenie czy farbowanie sierści. Amerykanie, dla których czymś normalnym są eleganckie cmentarze dla ukochanych psiaków, są w stanie zapłacić nawet 175 dolarów za dobę w pięciogwiazdkowym hotelu i SPA dla psów.

W Pompano Beach powstał taki właśnie ośrodek. Zajmuje on powierzchnię 3050 metrów kwadratowych. Zwierzęta odpoczywają w apartamentach kosztujących od 45 do 75 dolarów za dobę i na wielkich plazmowych telewizorach oglądają filmy o swoich czworonożnych kolegach. Każdy zwierzak ma także do dyspozycji własnego trenera do ćwiczeń na bieżni. Można także skorzystać z porad stylistki, która doradzi najlepsze uczesanie i dodatki. W hotelu bowiem można kupić obroże wysadzane klejnotami czy kubraczki od słynnych projektantów.

W Polsce nie ma aż tak ekskluzywnych ośrodków dla psów i kotów, ale coraz częściej można skorzystać z usług profesjonalnych groomerów, czyli psich fryzjerów, a także zamówić obcinanie paznokci czy masaże. Jak zdradza jedna z właścicielek salonu SPA w Warszawie, wielu klientów przychodzących do jej zakładu dokładnie wie, jak ma wyglądać fryzura ich pupila. Często przynoszą ze sobą zdjęcie wybranego cięcia. Inni liczą na konsultacje z groomerem. Wtedy dostosowuje on uczesanie do budowy psa i warunków, w jakich żyje. Nowością w salonach jest zabieg trymowania. Polega on na usuwaniu martwego włosa z sierści psa. Przydaje się zwłaszcza czworonogom, które maja szorstką sierść. Ich włosy nie wypadają same, jak u innych ras. Ceny zabiegów wahają się od 40 do 400 zł.

Na forach internetowych dotyczących zwierzęcych SPA często można przeczytać złośliwe opinie o właścicielach, którzy wydają grube pieniądze na zabiegi upiększające dla swoich pupili. Tak naprawdę pozytywnie o salonach SPA wypowiadają się tylko sami właściciele salonów i właściciele zwierząt. Inni uważają takie zabiegi za fanaberie i bezsensowne wydawanie pieniędzy. A co o dbaniu o wygląd myślą same zwierzęta? Niestety, nigdy się tego nie dowiemy. Psychologowie zwierzęcy twierdzą, że czworonogom nie zależy na tym, jak wyglądają, bo po prostu tego nie zauważają. Za to wielką uwagę przykładają do ich wyglądu ludzie. Pytanie zatem, czy ośrodki SPA są tak naprawdę dla zwierząt, czy dla ich właścicieli...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj