Inne
Reklama

Mało które konto na portalu społecznościowym cieszy się taką popularnością, jak konto Ashtona. A to za sprawą zdjęć jego żony - pięknej Demi Moore, które tam zamieszcza. Internauci mogli podziwiać pupę 46-letniej gwiazdy "Striptizu", teraz mogą obejrzeć Demi w zupełnie nowej i niegrzecznej fryzurze. Część głowy Demi jest gładko wygolona (podobnie, jak w filmie "G.I.Jane"), a reszta bujnej grzywy przyjmuje postać sterczącego irokeza.

Kutcher w komentarzu do zdjęć napisał: "Żonka zrobiła sobie nowa fryzurę, jak wam się podoba? Ja jestem zachwycony".

Sama zainteresowana odpisała: "Kochany, mam brzęczyk w pogotowiu". "Kochany" odpisał: "To tylko zabawa, kochanie, ale uważam, że wyglądałabyś pięknie w takiej fryzurze". W dalszej części rozmowy atmosfera się zagęszcza.



"Dzięki kochany. Co ty na to, żebym wygoliła sobie na głowie twoje inicjały" - pyta Demi. "Mogłabyś wygolić je sobie gdzie indziej, zamiast na głowie" - odpowiada zaczepnie Ashton. "Na przykład pod pachą?" - jego żona postawiła znak stopu tej konwersacji.

To między innymi za sprawą takich zdjęć i konwersacji konto Aschtona na Twitterze bije rekordy popularności z wynikiem 2,8 milinów odsłon.

Aschton jest aktywny na portalu mimo ostrzeżeń Brada Pitta, który odradzał mu zamieszczanie na portalu prywatnych zdjęć. "Nie umieszczaj tam zdjęć pupy swojej żony. To głupie. Rób zdjęcia pup cudzych żon" - mówił Pitt. Tymi słowami zasłużył sobie na złośliwe komentarze fanów i mediów, imputujące, że pupa jego partnerki Angeliny Jolie widać nie wydaje mu się wystarczająco ponętna, by chciał się nią chwalić innym.

______________________________________________

NIE PRZEGAP:

>>> Zajrzyj do hotelu tylko dla golasów
>>> Czego mężczyźni wstydzą się na plaży
>>> Oni przyznali się do operacji plastycznych