. Brytyjczycy pozbywają się też koni, zwierząt gospodarskich i zwierząt egzotycznych. Powodem takiej sytuacji jest ", od kupowania karmy do wizyt u weterynarza" - mówi przedstawiciel RSPCA Tim Wass. Równie alarmująca sytuacja ma miejsce również w Sanach Zjednoczonych.
Na szczęście w Polsce zjawisko to nie osiągnęło tak potwornej skali. "U nas na razie nie mówi się tak bardzo o kryzysie, więc ludzie nie pozbywają się zwierzat w tak
zatrważającej skali, jak to da się zauważyć na Zachodzie" - mówi Jacek Bożek, prezes stowarzyszenia ekologiczno-kulturalnego Gaja.
. Ludzie zaczynają pozbywać się swych pupili przed wakacjami, gdy zaczynają się zastanawiać, co zrobić z niechcianym zwierzakiem w czasie urlopu. Oczywiście, gdy ktoś straci pracę, chce zaoszczędzić, to będzie próbował pobyć się zwierzęcia, jednak myślę, że to raczej zjawisko punktowe. - dodaje.
Paradoksalnie może okazać się, że kryzysowe oszczędności mogą wyjść zwierzakom na dobre. . Nikt nie wie bądź nie pamięta, że pies czy kot powinien dostawać tylko jeden posiłek dziennie, a cotygodniowa głodówka pozwoli utrzymać ich organizmy w zdrowiu i dobrej kondycji.