Dropout zjawiskiem powszechnym w Polsce i Europie
Eksperci z Laboratorium Analiz Statystycznych OPI PIB postanowili ocenić skalę zjawiska rezygnacji ze studiów na polskich uczelniach i poznać jego główne przyczyny. Przeprowadzili kompleksowe badanie składające się z wywiadów jakościowych z osobami, które doświadczyły dropoutu, dokonali analizy ścieżek kształcenia na podstawie danych pochodzących ze Zintegrowanego Systemu Informacji o Nauce i Szkolnictwie Wyższym POL-on oraz wykonali przegląd publikacji naukowych i dokumentów Komisji Europejskiej i OECD. Na potrzeby badania przyjęli, że dropout to rezygnacja z podjętego kierunku studiów przed uzyskaniem dyplomu, niezależnie od przyczyn i okoliczności. Jako przypadków dropoutu jednak nie uznano osób, które powróciły na ten sam kierunek w krótszym okresie niż rok od daty skreślenia.
– – mówi dr inż. Jarosław Protasiewicz, dyrektor Ośrodka Przetwarzania Informacji – Państwowego Instytutu Badawczego (OPI PIB).
Mężczyźni częściej rezygnują ze studiów
Z przeprowadzonych przez ekspertów OPI PIB analiz wynika, że udział dropoutów jest wśród mężczyzn o 15 punktów procentowych wyższy niż wśród kobiet. Istnienie tej zależności jest zauważalne zarówno w Polsce, jak i w innych krajach UE. Dysproporcję tę można wyjaśnić częstszym
podejmowaniem przez mężczyzn nauki na kierunkach ścisłych i inżynieryjnych, cechujących się wysokim odsetkiem rezygnujących ze studiów. Na częstość podejmowania decyzji o rezygnacji nie wpływa natomiast istotnie wiek, w którym studenci rozpoczynają dany program studiów – zjawisko kształtuje się na podobnym poziomie zarówno wśród osób poniżej, jak i powyżej 26. roku życia. Wyjątkiem są studia jednolite magisterskie, które starsi studenci porzucali częściej.
Studenci z miast częściej przerywają studia
– – mówi dr Marzena Feldy, kierowniczka Laboratorium Analiz Statystycznych w OPI PIB. – – dodaje.
Przyszli medycy i artyści najrzadziej rezygnują z edukacji
Niezależnie od stopnia studiów, najniższy odsetek dropoutów cechuje studia z obszarów nauk medycznych (29 proc.) i sztuki (29 proc.). Są to kierunki kosztowne, z dużą liczbą chętnych, wymagające dużych inwestycji osobistych już na etapie rekrutacji – poświęcenia czasu i środków finansowych. W tym wypadku wysoki koszt wejścia może determinować do ukończenia studiów. Najwyższy poziom dropoutu obserwuje się natomiast wśród studiujących w obszarach nauk ścisłych (51 proc.) i humanistycznych (47 proc.).
Jakie są przyczyny przerywania studiów?
Przyczyny przerywania studiów i czynniki wpływające na tę decyzję można podzielić na dwie grupy – instytucjonalne i indywidualne. Wśród czynników instytucjonalnych znalazły się elementy związane z poziomem studiów (w tym programem, przedmiotami i wykładowcami), proporcjami liczby godzin zajęć teoretycznych i praktycznych, mało elastycznym podejściem do planu zajęć, życiem studenckim, poziomem opłat, infrastrukturą oraz organizacją i komunikacją na uczelni. Czynniki indywidualne to przede wszystkim: brak zainteresowania przedmiotem studiów, problemy osobiste studenta (zdrowotne, związane z sytuacją finansową), inne zobowiązania, takie jak praca czy drugi kierunek studiów, a także studiowanie w innym mieście niż to, z którego student pochodzi lub w którym nadal mieszka (konieczność usamodzielnienia się lub obciążenie dojazdami). Decyzja o rezygnacji ze studiów rzadko podejmowana jest w wyniku pojawienia się tylko jednego z tych czynników, przeważnie jest ona wypadkową wielu zdarzeń i okoliczności.
– – mówi Paulina Wiktorko, starsza specjalistka ds. badań w Laboratorium Analiz Statystycznych OPI PIB.
Natomiast głównym z czynników instytucjonalnych mających znaczenie w podejmowaniu decyzji o rezygnacji ze studiów jest ocena ich poziomu, przy czym uczestnicy badania jakościowego wskazywali negatywne aspekty zarówno zbyt wysokiego, jak i zbyt niskiego poziomu. Zbyt wysoki poziom studiów, szeroki zakres materiału, trudne przedmioty i wymagający wykładowcy, na co nie byli przygotowani w szczególności studenci pierwszego stopnia, przekładają się na niesatysfakcjonujące wyniki w nauce. Z drugiej strony zbyt niski poziom studiów, nieaktualna wiedza wykładowców czy nieatrakcyjne techniki jej przekazywania, a także zbyt mało przedmiotów specjalistycznych, wtórna wiedza i brak wyzwań na studiach drugiego stopnia zmniejszają motywację studentów i wywołują poczucie straty czasu, a w przypadku studiów płatnych – także pieniędzy. Rolę, jaką w decyzjach o dropoucie odgrywa rozczarowanie przedmiotem studiów czy ich poziomem, zdaje się podkreślać fakt, że zdecydowana większość rezygnacji na wszystkich poziomach studiów nastąpiła w relatywnie niedługim czasie od rozpoczęcia studiów. W pierwszych dwóch semestrach miało miejsce dwie trzecie rezygnacji ze studiów pierwszego stopnia, 60 proc. ze studiów drugiego stopnia oraz połowa ze studiów jednolitych magisterskich.