- – mówi Katarzyna Lechnik, dietetyk cateringu Pomelo.
Model żywienia Intermittent fasting ma wiele odmian i jest elastyczny, co oznacza, że każdy z wariantów można dopasować i zmodyfikować pod siebie. Najpopularniejsze posty to m.in. 16/8, 18/6, 20/4. W opcji 16/8, pościmy przez 16 godzin, a kolejne 8 godzin spożywamy posiłki, np. jeśli zjemy ostatni posiłek o 18:00, to śniadanie można już zjeść o 10:00. Wybierając odmianę 18/6, przez 18 godzin w ciągu doby pościmy, a przez 6 możemy jeść, np. kiedy zjemy ostatni posiłek o 18:00, to kolejny wypada na drugi dzień na godzinę 12:00. Trzecim, najczęściej wybieranym wariantem postu przerywanego, jest 20/4, czyli post trwa 20 godzin, a okres jedzenia tylko 4, tzn. w ciągu doby posiłki spożywa się jedynie przez okres 4 godzin, np. między 13:00 a 17:00. Każdy z wariantów zakłada możliwość picia wody i innych napojów o zerowej kaloryczności w godzinach, w których należy powstrzymywać się od posiłków.
-– dodaje Katarzyna Lechnik.
Post przerywany, niezależnie od modelu, wymaga dużej determinacji i systematyczności. Mimo zbilansowanej diety, nie jest to jednak sposób odżywania, na który może pozwolić sobie każdy z nas. Zrezygnować powinny z niego, m.in. dzieci i młodzież, kobiety w ciąży i karmiące, osoby ciężko pracujące fizycznie, osoby z zaburzeniami gospodarki węglowodanowej, hormonalnej, a także osoby z chorobami nerek i wątroby.
Tym, co zdarza się nagminnie u osób, które decydują się na ten sposób żywienia, jest tzw. podjadanie. W poście przerywanym mamy większą kontrolę nad sięganiem po przekąski. Sposób odżywiania, w którym robimy tzw. okienka żywieniowe, to także źródło wielu innych korzyści, m.in. oszczędności czasu, utraty masy ciała przy doborze odpowiedniej kaloryczności i dobrego samopoczucia.