Sezon wiosna-lato 2026 jest dla Deni Cler szczególny. To właśnie teraz przypada jubileusz 55-lecia włoskiej marki, która od ponad pół wieku towarzyszy kobietom zarówno w codziennych, jak i wyjątkowych sytuacjach. W tym sezonie projektanci marki łączą włoskie dziedzictwo z kolorami pełnymi odświeżającej energii, tworząc sylwetki będące współczesną wizją kobiecości. Kolekcja Deni Cler wiosna-lato 2026 stała się swoistym manifestem marki. Z jednej strony czerpie z jej bogatego dziedzictwa, z drugiej zaś w subtelny sposób wskazuje kierunek jej rozwoju na przyszłość, wplatając w klasyczne sylwetki najgorętsze trendy. ch
Modowa podróż do Włoch
W jubileuszowej kampanii celebrującej 55-lecie istnienia Deni Cler zabiera nas do źródeł swojego stylu. W Mediolanie zrodziło się wyrafinowanie i architektoniczna forma, zaś jezioro Como emanuje spokojem, lekkością i bliskością natury. Wenecja wnosi zmysłowość, detal i emocję, a Rzym – siłę, ponadczasowość i świadome celebrowanie dolce vita. Ta wyprawa do miejsc bliskich marce stała się symboliczną podróżą przez włoską kulturę, która przekłada się na współczesną garderobę – wszechstronną, ponadczasową i pełną charakteru.
Zaczęło się w Mantui
Korzenie Deni Cler sięgają Mantui w północnych Włoszech, gdzie w 1971 roku Mario Picozzi i Maria Grazia Benatti zapragnęli stworzyć markę, która miała być czymś więcej niż tylko producentem mody. Już w kolejnym roku powstała pierwsza fabryka w Castellucchio, a następnie para otworzyła salon Deni Cler w Mediolanie przy legendarnej Via Monte Napoleone, w sąsiedztwie butików domów mody Prada, Gucci czy Giorgio Armani. Ideą marki od samego początku było towarzyszenie kobietom w ich codzienności, pracy oraz ważnych momentach życia. Po 55 latach istnienia można śmiało powiedzieć, że Deni Cler swoją misję spełniło i, jak zapewniają przedstawiciele marki, nadal pozostaje jej wierne. Owocuje to nowoczesną wizją kobiecości mocno osadzoną w ponadczasowych formach. które dobrze wyglądają zarówno w formalnych stylizacjach, jak i lookach z T-shirtami i eleganckimi mokasynami. Miłośniczki ponadczasowej klasyki i minimalizmu z klasą na pewno zachwycą się dopasowanymi sukienkami midi, które genialnie wypadają tak solo, jak i w połączeniu z trenczami i lekkimi przejściowymi płaszczami. Monochromatyczne piaskowe sylwetki natomiast ciekawie urozmaicane są przez brązowe torebki zamszowe.
Beata Tadla o stabilnej, kobiecej energii
„Uwielbiam kobiety ponadczasowe - takie, które nie ulegają chwilowym trendom, lecz emanują wewnętrznym spokojem i stabilną, kobiecą energią. Ta dojrzałość to ogromna siła, która wyraża się również w stroju. Dla mnie ubranie musi dawać przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa; wszystkie wiemy, jak brak komfortu potrafi odebrać pewność siebie podczas publicznych wystąpień. Marka Deni Cler, z którą jesteśmy niemal rówieśniczkami, doskonale to rozumie. To moda, która staje się wierną przyjaciółką na dekady. Mam w szafie rzeczy sprzed wielu sezonów, które wciąż są aktualne. Moją garderobę traktuję jak kartę w dobrej restauracji: menu jest krótkie, ale niezwykle treściwe. Nie potrzebuję wielkiego wyboru, by czuć się dobrze. Wystarczy kilka ponadczasowych rzeczy o doskonałej jakości, w których zawsze czuję się po prostu sobą” - mówi Beata Tadla.
Ewa Kasprzyk o modzie i emocjach
"Kobieta Deni Cler jest jak księżna Monako, Grace Kelly. Można powiedzieć: Grace Kelly w samo południe. My również spotykamy się w samo południe, więc to skojarzenie jest dla mnie jak najbardziej na miejscu. Bardzo się cieszę, że w wielu programach telewizyjnych – także tych, które są obecnie na topie występuję właśnie w kreacjach od Deni Cler. To projekty zawsze eleganckie, wykonane z doskonałych materiałów i niezwykle trwałe; płaszcze noszone na gołe ciało lub jedynie bieliznę, torebki czy garnitury noszę z satysfakcją latami. Te sukienki znakomicie wpasowują się w trend nowoczesnej elegancji, z którą ta marka nierozerwalnie mi się kojarzy. To nie tylko bezpieczna klasyka. To także bardzo nowoczesne, błyszczące kurtki, które dają ogromną swobodę - dzięki tej rozmaitości możemy zacząć dzień od oficjalnego spotkania, a skończyć wieczorem w klubie. Jeśli tylko mamy na to ochotę, te ubrania pasują do każdej oprawy, czy to śniadanie przy świecach, czy wiosenny spacer. Gorąco to polecam, bo gdy budzi się wiosna, budzą się w nas emocje i prawdziwy wulkan energii, który warto celebrować” - mówi Ewa Kasprzyk.