Kiedy sąd nie da nam rozwodu

Sb | 2007-10-13 15:39 | Aktualizacja: 00:38

Nie wystarczy wola jednego czy nawet obojga małżonków, aby się rozwieść. Głos decydujący ma zawsze sąd. A ten może - w pewnych okolicznościach - nie zgodzić się na rozwiązanie małżeństwa.




Rozwód nie może być orzeczony, jeżeli byłoby to sprzeczne z dobrem wspólnych, małoletnich dzieci. W każdym przypadku sąd to ocenia indywidualnie. Wiadomo bowiem, że często właśnie dobro dziecka wymaga, żeby rodzice się rozeszli.

Niedopuszczalne jest orzeczenie rozwodu, jeżeli żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia małżeńskiego. Jeśli zatem pan znalazł sobie drugą panią i zechce dla niej opuścić żonę oraz dzieci, fakt, że się zakochał nie będzie dla sądu argumentem, o ile żona nie zechce się zgodzić na rozwód.

Nie ma co liczyć na odzyskanie wolności pan, który po latach zechce opuścić żonę - wbrew jej sprzeciwowi. Nie będzie też rozwodu, gdy żona zechce opuścić śmiertelnie chorego męża albo gdy osoba, która miałaby pozostać sama, jest w zaawansowanym wieku, nie ma nikogo bliskiego czy jest nieporadna życiowo. Niedopuszczalne jest bowiem orzeczenie rozwodu, jeżeli jego orzeczenie prowadziłoby do rażącego pokrzywdzenia małżonka sprzeciwiającego się rozwodowi.





zdjęcie autora

Autorem tekstu jest

Sb

Zobacz inne teksty autora »

Źródło: dziennik.pl
Podziel się:
Znajdź Dziennik.pl na:FBgoogle plusetwitter

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Prognoza pogody i program TV