Kobieta bezdzietna, czyli totalna dyskryminacja
Samotna, bezdzietna kobieta jest traktowana jak osoba oziębła, bezwzględna i za wszelką cenę skupiona na karierze. Z takim dziwadłem nie chodzi się na plotki, nie pokazuje się jej zdjęć swoich dzieci z ich ostatnich urodzin. Czy piętnowanie kobiety, która zdecydowała się odłożyć macierzyństwo to także polska specjalność?
- Drugie dziecko? Chyba zwariowałaś!
- Zdradę trzeba przeżyć razem
- Mama i kariera, czyli zło w czystej postaci
- Surowe wychowanie w Hollywood
- Późne macierzyństwo grozi psychozą
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Te kobiety, które zdecydowały się robić karierę kosztem życia osobistego, lekko nie mają. Nie tylko dlatego, że nie ma kto im podać herbaty w chorobie, czy że nie mają z kim pójść na imprezę – również w pracy muszą się ze swojego wyboru tłumaczyć.
Wolna – bez dzieci, bez rodziny, czasem także bez partnera z wyboru. Zadbana, dobrze wykształcona i z pieniędzmi. Ma wolny czas, długie weekendy na pielęgnowanie swoich pasji i cały domowy budżet tylko dla siebie.
OBIEKT ZAZDROŚCI I ZAWIŚCI
Wśród kobiet, które pracę traktują tylko jako dodatek do życia, a nie źródło spełnienia, taka kobieta jawi się jako osoba innego gatunku, która dzieci pewnie pożera na śniadanie. Z miejsca przypisuje się jej niechęć do macierzyństwa i pobłażliwy stosunek do wartości rodzinnych. Uznana za pozbawioną uczuć wyższych, zaprogramowana na sukces kobieta jest za swoją ambicje karana często przez same kobiety, za to mężczyźni uznają ją za dziwo i osobę bezpłciową.
UKARANE ZA AMBICJĘ
Choć pracują dwukrotnie tyle, co inni i chętnie zostają po godzinach, ich szefowie odmawiają im prawa do awansu. Za powód podają brak... czynnika ludzkiego! Tak mówią wyniki badań dr
Caroline Gatrell, która spędziła 6 lat badając środowisko pracy kobiet bezdzietnych*.
"Panie, które zdecydowały się wybrać karierę zamiast dzieci, spotykają się z brakiem zaufania i niesprawiedliwym traktowaniem" – mówi pani doktor. Każą je jednak
nie tylko kobiety, ale również sami szefowie, którzy teoretycznie powinni być z takiego obrotu sprawy zadowoleni. Według nich kobiety te nie potrafią nawiązać w pracy prawidłowych relacji
z innymi kobietami i posiadają mniej inteligencji emocjonalnej, która bardzo przydaje się w relacjach biznesowych. Matki, rzekomo lepiej odczytują intencje rozmówcy i są bardziej wyczulone
na gesty i mimikę. Ponadto, polegają na intuicji a nie na rozumowym i logicznym rozwiązywaniu problemów, co nagle okazuje się być przeszkodą. Według szefów, badanych przez doktor Gatrell,
kobiety bezdzietne są odrzucane przez swoich kolegów w pracy, stawiane poza nawiasem, co jednocześnie wyklucza je przy rozdzielaniu awansów.
KIEDY W KOŃCU "ZASKOCZĄ"?
Innym powodem dyskryminacji kobiet bezdzietnych, a pozostających wciąż w tzw. "wieku rozrodczym" jest fakt, że ich pracodawcy podejrzliwie patrzą na ich nieuregulowaną sytuację rodzinną. Te kobiety, które już mają mężów i dzieci są przewidywalne, te samotne są bacznie obserwowane – szefa nurtuje kiedy wezmą ślub i czy zajdą w ciążę. Przełożony boi się powierzać im skomplikowane zadania, aby w środku wypełniania planu nie okazało się, że kobieta zaskoczy go wiadomością o zmianie swojego statusu cywilnego.
NAJLEPIEJ JEST BYĆ SZEFEM
Oczywiście, łatwo sobie wyobrazi, że kobiety z dziećmi również lekko pod tym względem nie mają, wychodzi więc na to, ze każda kobieta pracująca, niezależnie od tego czy jest matką czy nie, ma w życiu zawodowym przechlapane.
Kobiety z dziećmi oskarża się o brak skupienia na pracy i wieczne zwolnienia na dzieci a kobiety bez dzieci obarcza się łatką oziębłych i nieludzkich. W tej sytuacji, najlepiej jest być szefem, ale jak wiemy tu kobiety napotykają szklany sufit i koło się zamyka…
* Dr Caroline Gatrell z Lancaster University Management School przeprowadziła na potrzeby swoich badań 120 wywiadów, korespondowała z ponad 1400 kobietami i przeszukała liczne fora internetowe poświęcone tej tematyce. Wyniki swojej pracy opublikowała w książce: "Embodying Women's Work".















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!