Piękna Helena Christensen, gwiazda modelingu lat 90-tych, rozebrała się przed obiektywami fotografów „Elle”. Opowiedziała też o swoim podejściu do nagości. „Nie mam problemu z pokazywaniem mojego ciała. Kocham kobiece kształty. (…) Jestem Dunką. U nas wszyscy na plażach są nadzy” – wyznaje Christensen.

Nagość jej zdaniem nie powinna budzić wstydu. W przeciwieństwie do przemocy. „To wariactwo: można oglądać plakaty filmowe przedstawiające mężczyzn z bronią, ale Boże broń przed pokazaniem kobiecego sutka. Takie podejście nigdy nie przestało mnie zdumiewać” - dziwi się modelka.

Sesja jest subtelna, brak w niej prowokujących elementów. „Chciałam pokazać nagość, a normalny, subtelny sposób, gdyż moja babcia wciąż żyje i chciałabym by ten stan trwał kolejnych 15 lat. Nie chcę, by przeżyła szok”. Wywiad i sesja modelki ukażą się w styczniowym numerze „Elle”.

__________________________

NIE PRZEGAP:

>>> Oto najbardziej zniekształcone stopy świata
>>> Co niewłaściwego jest w tym nagim zdjęciu?