Seks solo
Oglądanie pornografii w sieci jest silnym bodźcem dla zwolenników masturbacji. Przybiera to często formy „seksualnej uczty” - w internecie łatwo znaleźć nieprzebrane morze podniet. Onanizm przed monitorem może być tak atrakcyjną formą zaspokajania potrzeby seksualnej, że „seks w realu” będzie odczuwany jako mniej ekscytujący. Około siedmiu procent mężczyzn woli podniecać się przy pornografii w sieci, niż współżyć ze swoją partnerką. Częstotliwość ich kontaktów łóżkowych pozostaje daleko w tyle za masturbacją przy komputerze. Problem powstaje wtedy, gdy partnerka nagle przyłapuje partnera na gorącym uczynku. Najczęściej jest to dla niej szokujące przeżycie. Szczególnie, kiedy sama lubi seks i odczuwa potrzebę współżycia.

Nałogowcy
Fascynacja internetową pornografią to jeden z objawów uzależnienia. Rzeczywiste życie erotyczne zostaje wtedy naznaczone piętnem rutyny lub przymusu, a kontakt z pornografią w sieci staje się dominującą formą zaspokajania popędu seksualnego. Szuka się ciągle nowych bodźców, poświęca temu coraz więcej czasu. Mam pacjentów, którzy na pornografię wydali majątek! Potrzeba leczenia pojawia się, kiedy uzależnienie zaczyna być przykre, uciążliwe i towarzyszy temu świadomość, że jest się niewolnikiem seksu w sieci.

Poszukiwacze dopingu
Dotyczy to mężczyzn, u których słabnie pociąg do partnerki, a do łóżka wkrada się nuda. Seks w sieci jest jak afrodyzjak. Po obejrzeniu filmu porno odczuwają podniecenie i stają się zdolni do kontaktu z partnerką. Niektórzy wtedy fantazjują, odtwarzając sceny zapamiętane z sieci. Ich partnerki najczęściej nic o tym nie wiedzą.

Zaburzenia preferencji
Niektórzy mężczyźni wiodą podwójne życie erotyczne. W jednym życiu mają normalne kontakty z partnerką, raczej tradycyjne i ustabilizowane. W drugim - zaspokajają swoje specyficzne lub dewiacyjne zainteresowania i potrzeby, na przykład sadystyczne, masochistyczne, pedofilne. Ich partnerki najczęściej nie znają tego drugiego, głęboko skrywanego życia seksualnego partnera. Może to trwać latami! Problem pojawia się w sytuacji, kiedy to drugie życie zaczyna być dominujące i słabnie pociąg do partnerki. A także gdy dochodzi do realizacji nietypowych preferencji seksualnych w „realu”, bo seks w sieci przestał wystarczać.

Mężczyźni Bi i homoseksualni
Część z nich ma żony i rodziny. Swoje prawdziwe zainteresowania zaspokajają dzięki internetowej pornografii. Do ich odkrycia nigdy nie dochodzi lub zdarza się to przypadkowo i dopiero wtedy partnerka zaczyna coś podejrzewać. Zastanawia ją, czego partner szuka w homoseksualnej pornografii. Mężczyźni związani na stałe z kobietami przeważnie ukrywają swoje zainteresowanie. Wstydzą się przyznać do masturbacji przed monitorem, bo takie zachowanie uważane jest za typowe dla chłopców i nie przystoi dorosłemu mężczyźnie. Inni czują wstyd, że zostali przyłapani i wypierają się tego.

Tylko ciekawostki
Inaczej to wygląda w przypadku mężczyzn, którzy traktują porno w internecie jako ciekawostkę, urozmaicenie współżycia seksualnego i zachęcają partnerkę do wspólnego oglądania. Kobiety odkrywające zainteresowanie partnera pornografią w sieci najczęściej są oburzone, złe i zaniepokojone. Jedne myślą, że przestały się podobać i partner szuka w porno atrakcyjniejszych ciał. Czasem reagują zazdrością i robią sceny. Niekiedy zaczynają odczuwać fizyczną niechęć albo wręcz wstręt do partnera. Jego zachowanie uważają za oczywistą zdradę.

Czy zainteresowanie partnera pornografią w sieci słusznie budzi niepokój kobiet?
Wymienione typy wielbicieli stron porno są podstawą do takiego niepokoju. Dotyczy to również mężczyzn, którzy pod wpływem częstego kontaktu z pornografią mniej interesują się rzeczywistym seksem. Istnieje pewna prawidłowość: bardzo częste podniecanie się pornografią zmniejsza wrażliwość erotyczną na partnerkę. Jeżeli jednak kontakt z porno zaspokaja jedynie ciekawość mężczyzny, jest okresową „dawką afrodyzjaku”, rozbudza wyobraźnię i erotyczną fantazję, co prowadzi do wzbogacenia sztuki miłosnej - to nie ma podstaw do niepokoju.