Pierwsza zasada: pytać, pytać i jeszcze raz pytać, czyli rekomendacje i tzw. marketing szeptany

Szukając tego jedynego fryzjera, do którego będziemy wracać, warto sprawdzić dany salon i nazwisko fryzjera w Internecie. Najprostszym rozwiązaniem jest wpisanie w wyszukiwarkę internetową imienia i nazwiska fryzjera oraz nazwy salonu. Możemy także wejść na któryś z popularnych serwisów rankingowych (np. TopFryzjer.pl) i tam poszukać informacji o interesującym nas miejscu. Z reguły już po krótkim researchu w sieci możemy wywnioskować gdzie i do kogo warto pójść.

Jeśli koleżanka lub kolega poleca nam jakiegoś fryzjera, a my możemy ocenić efekty jego pracy na głowach rekomendujących go osób, to połowa sukcesu za nami – dla każdego fryzjera rekomendacje zadowolonych klientów i klientek są na wagę złota. Pamiętajmy jednak, by przed oddaniem się całkowicie w ręce stylisty zapytać go, w czym się specjalizuje. Nie zawsze będzie tak, że mistrz w strzyżeniu kręconych włosów (które wymagają specjalnej techniki cięcia), równie znakomicie poradzi sobie z dobraniem odpowiedniego dla nas koloru.

Druga zasada: komunikacja

Komunikacja to ulica o ruchu dwustronnym, dlatego też zarówno fryzjer, jak i klient/ka muszą umieć słuchać. Każdy profesjonalnie podchodzący do swojej pracy fryzjer powinien być otwarty na potrzeby klienta, czyli słuchać go, by móc dowiedzieć się o nim jak najwięcej.

Pierwsza rozmowa fryzjera z klientem powinna składać się z kilku elementów. Pierwszy z nich to pytanie o to, kim jesteśmy i jak chcielibyśmy być postrzegani. Inną fryzurę powinna mieć osoba pracująca w banku, a inną menedżerka w agencji reklamy lub w zakładzie ubezpieczeń. Odpowiednim cięciem czy kolorem włosów możemy podkreślić naszą pozycję w hierarchii firmy. Możemy także sprawić, że będziemy postrzegane jako osoby kreatywne, przebojowe i pełne pozytywnej energii. Powiedzmy fryzjerowi na czym nam zależy, co chciałybyśmy wydobyć, a co ukryć. Po krótkiej rozmowie dobry fryzjer powinien znać nasze potrzeby (czyli czytać także między wierszami), ale także zaproponować konkretne pomysły.

Druga rzecz: fryzjer powinien zbadać stan naszego włosa i dopiero na podstawie dokładnej analizy dobrać odpowiednie zabiegi pielęgnacyjne. Innych zabiegów będą wymagały włosy przesuszone, rozdwajające się i łamliwe, innych skóra ze wzmożonym łojotokiem, a jeszcze innych włosy, które były kilkanaście razy farbowane domowymi sposobami. Zapytajmy, czy salon współpracuje z lekarzami dermatologami i laboratoriami kosmetycznymi, gdzie – w razie potrzeby – można precyzyjnie sprawdzić stan naszego włosa.

Trzecim elementem powinna być szczegółowa informacja dot. wykonywanych zabiegów pielęgnacyjnych. Produkty renomowanych firm kosmetycznych i fryzjerskich nie zawierają co prawda składników uczulających, ale zawsze się może zdarzyć, że klientka będzie bardziej wrażliwa na pewien rodzaj substancji. Ważne: nie rozjaśniajmy włosów, kiedy bierzemy silny antybiotyk lub kilka tygodni wcześniej byłyśmy poddane znieczuleniu podczas zabiegów w szpitalu – w takim przypadku może zajść reakcja uczuleniowa (lekkie pieczenie, opuchnięcie lub zaczerwienienie). Za każdym razem, na początku wizyty uprzedzajmy fryzjera, że jesteśmy uczulone na dany rodzaj substancji lub że przyjmujemy określone leki. Komunikacja między fryzjerem i klientem powinna działać w obie strony.

Zasada trzecia: punktualność

Punktualność powinna dotyczyć zarówno klienta, jak i fryzjera. Jeśli jesteśmy umówione na konkretną godzinę, przyjdźmy 5 minut przed czasem. Pamiętajmy, że od naszej punktualności zależy sprawna obsługa wszystkich klientek i klientów – 2 lub 3 dwudziestominutowe spóźnienia w ciągu 1 dnia mogą skutkować godzinnymi opóźnieniami w obsłudze – w salonie tworzą się "korki", a fryzjerzy nie mogą poświęcić nam odpowiedniej uwagi. Szanujmy zatem zarówno nasz czas, jak i pracę fryzjerów.

Zasada czwarta: higiena i uczciwość

Czy w salonie jest czysto? Czy obcięte włosy są od razu zamiatane a w pomieszczeniu nie zbierają się kłębki kurzu? I najważniejsze: czy narzędzia fryzjerskie (nożyczki, grzebienie, szczotki) są dezynfekowane po każdej klientce i każdym kliencie? W profesjonalnych salonach od dawna używa się ręczników papierowych zamiast ręczników, a fryzjerzy i asystenci, myjąc głowę czy nakładając farbę, pracują w jednorazowych rękawiczkach.

Zasada piąta: zadanie domowe

Każda wizyta u fryzjera powinna się kończyć wyposażeniem klienta lub klientkę w informacje niezbędne do prawidłowej pielęgnacji danego rodzaju włosa. Jeśli salon prowadzi sprzedaż produktów, na których pracuje, powinien zaoferować próbki kosmetyków, by klient mógł sam przetestować ich działanie. Po powrocie do domu i własnoręcznym umyciu głowy, nasze włosy powinny wyglądać niemal jak po wyjściu od fryzjera – po prostu same się układać. Jeśli tak się nie dzieje, warto zadzwonić do salonu i zapytać, co się stało. Tak jak w przypadku zakupu niewygodnych butów czy za małej czapki, jeśli nie jesteśmy zadowoleni/zadowolone z usługi fryzjerskiej, przysługuje nam reklamacja. Nie bójmy się przyjść na poprawkę – dobry fryzjer doceni konstruktywną krytykę.

Podziękowania za przygotowanie tekstu dla Marioli Witek i  Patryka Belankena - ekspertów z salonu DEGAŻERIA.

>>> CZYTAJ RÓWNIEŻ:  Manicure hybrydowy bez tajemnic.