Ewa Minge niewolnicą własnego wizerunku?
Jest jedną z najlepszych polskich projektantek. Jej kolekcje są prezentowane obok największych domów mody, takich jak choćby Christian Dior czy Giorgio Armani. I choć od lat wszystkich zachwyca, w rozmowie z "Faktem" Ewa Minge wyznaje, że... czuje się niewolnicą własnego wizerunku.
- Paris Hilton w kreacji Ewy Minge. Zobacz!
- Dotknięcie Ewy Minge za kilkaset tysięcy. I nie tylko jej!
- Dzikie zwierzęta, nagość i krew - drastyczne sceny w Top Model
- Nowość: kolekcja Ewy Minge i ESOTIQ!
- Okulary Eva Minge - z wybiegu na nos
- Najprostszy sposób na zmianę wizerunku? Okulary!
- Oscarowa suknia Audrey Hepburn na sprzedaż
- Zombie Boy na wybiegu w Polsce!
- Cukier jak narkotyk? Uwaga, można się od niego uzależnić!
- Robert Kupisz: Projektuję rzeczy, które sam chciałbym nosić
- Beata Sadowska: Wolę buty traperskie niż drink z palemką
- Tak Ewa Minge rozbierze kobiety! Bielizna i stroje kąpielowe od polskiej projektantki
-
Kobiety, których czerń nie wyszczupla: kolejna wpadka milionerek
- Opięte zawsze piękne? Wierne fanki bardzo obcisłych kreacji!
- Ostatni będą pierwszymi: zaskakujące kreacje na imprezie "Twojego Stylu"
- Gwiazdorskie wariacje na temat imprezowej kreacji!
- Piersi aktorki w roli głównej - "prawdziwa doskonałość roku"!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Co pani robi, że tak świetnie wygląda?
Legendy krążą przeróżne. Jeżeli chodzi o fakty, to powiem, że mieszkam na prowincji, pracuję na wsi na obrzeżach Puszczy Nadnoteckiej. Mój dom stoi praktycznie w lesie, śpię 8 do 10 godzin na dobę przy otwartym oknie i balkonie. W niedzielę potrafię spać nawet 14-16 godzin. Myślę, że nasze wnętrze i to jakimi jesteśmy ludźmi powoduje, że na naszej twarzy z wiekiem rysuje się nasza dusza.
Ma pani jakieś kompleksy?
Nie mam żadnych. Oczywiście będąc małą dziewczynką miałam kompleks rudych włosów i piegów. Potem, w II klasie liceum przefarbowałam się na czarno. Za czasów komuny to było dość odważne. Natomiast mój wizerunek zmienili Włosi, którzy kazali mi wrócić do korzeni, gdy zaczęłam pojawiać się na rynku włoskim. Może to brzmi absurdalnie, ale ja nie mam czasu tak do końca przyglądać się sobie w lusterku. Muszę się jednak pochwalić tym, że moja prawie 90-letnia babcia wygląda na lat 60. Więc myślę, że to jest kwestia genów. Mój prawie 70-letni tato wygląda na lat 50. Moja mama, która nie żyje, też tak młodo wyglądała. Mam dobre nastawienie do życia, uciekam od stresów, uciekam od zgiełku, ale mam też takie chwile jak każda kobieta, kiedy wstaję rano, z lustra patrzy na mnie zmęczony człowiek i myślę, że to po prostu kwestia maseczki czy makijażu.
A jak pani ucieka od stresów?
Mam trzy sposoby – sen, moi przyjaciele i moi synowie, z którymi dużo rozmawiam. Jestem takim ekstrawertykiem, który dużo mówi. Dzięki temu uprawiam autopsychoanalizę i w którymś momencie ten stres ze mnie schodzi. Uprawiam też różnego rodzaju sporty. Zimą narty, latem sporo pływam, a ostatnio wróciłam nawet do biegania. Lubię też szybką jazdę samochodem.
Czyli lubi pani adrenalinę?
Trudno powiedzieć, czy lubię, bo ja nie wiem, jak to jest żyć bez adrenaliny. Wysoki poziom adrenaliny odczuwam na co dzień.
Życie w blasku jupiterów nie przeszkadza?
Przeszkadza! Dlatego mieszkam w Zielonej Górze, dlatego moja firma jest w Pszczewie w Puszczy Nadnoteckiej. Jak mój młodszy syn pójdzie na studia, to wyprowadzę się z Zielonej Góry kompletnie na wieś, mimo że mieszkam tam w samym lesie. Życie w blasku jupiterów jest moim obowiązkiem zawodowym. To pomaga mojej marce i nie ma co tego ukrywać. Gdybym miała jeszcze raz dokonywać wyboru, to na pewno byłabym osobą anonimową, na pewno bym ukryła swoją twarz i nazwisko, i moja marka nie byłaby kojarzona ze mną. Często czuję się niewolnicą swojego wizerunku, osoby, nazwiska, marki i powiem, że przykro jest, kiedy wybieram się na wakacje i zastanawiam się, gdzie będę najmniej znana i najmniej rozpoznawalna, gdzie będę miała święty spokój.
Gdyby nie była pani projektantką, to kim by pani była?
Nie dostałam się na medycynę, a chciałam być chirurgiem. Ale projektowanie to było coś, co czułam od zawsze.
Słyszałem, że w ogóle nie pije pani alkoholu.
Nie piję alkoholu, bo mi nie smakuje. Nigdy nie piłam żadnego alkoholu, nie paliłam. Nie piję również kawy i herbaty. Jak widać, jestem niepijąca (śmiech).
A jest pani od czegoś uzależniona?
Tak, od czekolady i soku pomidorowego.
Pani syn wyjedzie niedługo na studia. Przeżywa to pani?
Wyprawiłam już jednego syna, który studiuje prawo i już przeżyłam to dramatyczne pożegnanie, choć dzieli nas tylko 150 km. Moje dzieci mogły studiować, gdzie chciały, ale syn powiedział, że on absolutnie musi być blisko mnie, w Polsce, chociaż nie jest maminsynkiem. Wręcz odwrotnie – jest moim przyjacielem. Młodszy syn dobije wkrótce do starszego. Mam do nich 1,5 godziny, więc kiedy chcę wsiadam do auta i jestem. Pewnie będzie mi smutno... Dom się stanie pusty, ale nie jestem matką, która uwiązuje swoje dzieci.
Nie ma między wami żadnych tematów tabu?
Kompletnie nie ma! Mój syn potrafi mi mówić o rzeczach duchowo intymnych, jak i swoich przemyśleniach, porażkach, sprawach, które zawstydzają młodego mężczyznę. Nie mówię w tym momencie o seksie, ale o stanie ducha. Myślę, że dużo łatwiej jest przyznać się młodemu człowiekowi do seksu, niż przyznać się do swoich myśli, pustki, depresji, zazdrości, porażki. Fajne jest to, że wszystkimi emocjami moi synowie dzielą się od razu ze mną, jednocześnie będąc bardzo niezależnymi facetami! Są 100% męskimi samcami. Z drugiej strony dziewczyny moich synów dzwonią do mnie i mamy rewelacyjny kontakt.
Ma pani swoje autorytety?
Oczywiście, że mam. Ale nie są to osoby z pierwszych stron gazet. Idolami są dla mnie zwykli szarzy ludzie. Bo siłą narodu nie są celebryci czy politycy. Siłą narodu jest przeciętny Kowalski. Mamy naprawdę fajnych i mądrych ludzi w Polsce!
A Polacy dobrze się ubierają? Bo Trinny i Susannah po wizycie u nas stwierdziły, że Polki mają fatalny gust...
A one jak się ubierają? Krytykują, bo muszą coś robić, aby na siebie zarabiać. Polacy świetnie się ubierają. Zresztą – czym jest ubiór? Ma nam być ciepło i przyjemnie. Moda i ubrania służą zabawie i eksponowaniu własnego wizerunku.
>>> Czytaj także: Przesada? Górniak za występ w telewizji zgarnie 350 tysięcy?!




























































~Majka2011-11-04 09:51
Czy oni tak na prawde?...to chyba jakas ironia, nie prawdziwy artykul!
Na milosc boska, czy wy ja widzieliscie? Ona jest piekna? Zab czasu jej nie dotknal? Czy wy jestescie slepi?
Przeciez jej twarz jest jedna wielka operacja plastyczna. Moge ja porownac tylko do ksieznej hiszpanskiej De Alby (nie mylic z Jessica Alba, oj co to to nie!!!). O czym swiadcza te kilogramy botoxu na twarzy? O jej wieku, zakompleksieniu i braku akceptacji dla wlasnego ciala. Te bzdury o ulozeniu wlasnego wnetrza, jakie wygaduje, to swiadcza tylko o tym, ze to mala klamczuszka.
Ludzie, te wypociny piszecie chyba na zamowienie i myslicie, ze czytelnicy sa slepi. Przeciez wszyscy sie z niej smieja,. Nie mowie o tym, co tworzy.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!