Koleżanki wrzucają do sieci zdjęcia z dzikich plaż, a koledzy pozdrawiają ze szlaków górskich, podczas gdy Ty możesz ich co najwyżej pozdrowić za pośrednictwem służbowego maila. A przecież jeszcze kilka dni temu sama przeciągałaś się wśród wysokich traw. Jak przetrwać w pracy, gdy inni wciąż wypoczywają?

Wstań prawą nogą

Choć kładłaś się spać z popularnym „sunday evening feeling”, czyli niedzielnym dyskomfortem związanym z końcem weekendu i rozpoczynającym się kolejnym tygodniem pracy, postaraj się, aby obudzić się w optymistycznym tonie. Po przebudzeniu uśmiechnij się szeroko do swojego lustrzanego odbicia – w ten sposób oszukasz swój mózg i nawet, jeżeli czujesz się pourlopowym smutasem, Twój organizm odniesie zupełnie inne wrażenie, widząc Cię promieniejącą. Przeciągnij się i wykonaj kilka skłonów i podskoków w rytm ulubionej muzyki. W ten sposób pobudzisz krążenie i szybciej się rozbudzisz. Dobrym pomysłem będzie wypicie szklanki ciepłej wody z dodatkiem soku z cytrusów, która pozytywnie wpłynie na Twój metabolizm. Na śniadanie przygotuj swoje pyszne danie pełne owoców i orzechów, dzięki którym zapewnisz sobie dużą dawkę witamin i minerałów. Do pracy ubierz się w swoją ulubioną stylizację – zadbaj o to, aby materiały, z których ubrania zostały uszyte, były przewiewne, wygodne i niekrępujące ruchów. Jeszcze tylko ulubione perfumy rozpylone na szyi oraz nadgarstkach i możesz ruszać!

Nie nadrabiaj wszystkiego w ciągu jednego dnia

W poniedziałkowy poranek po urlopie prawdopodobnie będziesz potrzebować kilku dłuższych chwil, żeby przypomnieć sobie, jak w ogóle się pracuje. 200 maili oczekujących na skrzynce aż je odczytasz, potrafi przerazić, tak samo piętrzące się zobowiązania. Pierwszą godzinę pracy poświęć na to, aby uporządkować wszystkie sprawy – porozmawiaj ze współpracownikami na temat tego, jak układała się praca pod Twoją nieobecność. Być może poinformują Cię o czymś, co wpłynie na kształt Twoich obowiązków. Powoli nadrób wiadomości, ale zamiast bezmyślnie przeklikiwać jedną po drugiej, wczytaj się w każdą z osobna. Rób sobie także przerwy, aby wszystkie maile nie zlewały Ci się w jeden. Nie bój się także prosić o pomoc – jeżeli czujesz, że ten dzień może być dla Ciebie przytłaczający, skorzystaj ze wsparcia kolegów z pracy. Z pewnością nie raz Ty również wychodziłaś im na przeciw i służyłaś pomocną dłonią – będą mieli okazję się zrehabilitować w koleżeńskich okolicznościach.

Pamiętaj o relaksie w trakcie pracy…

Osiem godzin nieprzerwanej pracy to dla organizmu spory wysiłek – niezależnie od tego czy pracujesz fizycznie czy umysłowo. Aby głowa i ciało nie odmawiały posłuszeństwa, od czasu do czasu pozwól sobie na chwilę relaksu. Znajdź ustronne miejsce, np. pobliski park, w którym będziesz mogła się przeciągnąć i np. sięgnąć po zdrową przekąskę czy napój. Po takiej przewie chętniej wrócisz do pracy, a Twój organizm nie będzie się buntował.

… a także po jej skończeniu!

Po pracy umów się z dawno niewidzianą koleżanką i wyskoczcie na kawę lub pyszny obiad. Wspominając stare czasy i śmiejąc się do rozpuku, wprawisz się w doskonały nastrój, który nie będzie opuszczał Cię przez kolejne dni w pracy. Choć Twój urlop dobiegł końca, nie oznacza to, że musisz się smucić – w mieście wciąż możesz mieć dobry humor i tryskać energią! Pierwszy dzień po urlopie już za Tobą – teraz będzie już tylko lepiej.

Podziękowania za przygotowanie artykułu dla ekspertów marki Bakalland.