Dziennik Gazeta Prawana logo

Zakwas buraczany: zapomniany hit z kuchni naszych babć wraca do łask

dzisiaj, 10:16
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Zakwas buraczany: zapomniany hit z kuchni naszych babć wraca do łask
Zakwas buraczany: zapomniany hit z kuchni naszych babć wraca do łask/Shutterstock
Przez lata był stałym elementem domowej kuchni, często przygotowywany w kamionkowych garnkach i ceniony za swoje właściwości. Dziś zakwas buraczany wraca do popularności jako naturalny sposób na wsparcie odporności, trawienia i pracy wątroby. Jego intensywny, kwaśny smak sprawia, że nie pozostaje obojętny - jedni go uwielbiają, inni podchodzą do niego ostrożnie. Coraz częściej pojawia się jednak pytanie, czy rzeczywiście warto go pić i czy jest odpowiedni dla każdego.

Jak powstaje zakwas buraczany?

Zakwas buraczany to napój otrzymywany w wyniku kiszenia buraków. Do jego przygotowania wystarczą podstawowe składniki: pokrojone buraki, woda oraz sól. Często dodaje się również przyprawy, takie jak czosnek, liść laurowy czy ziele angielskie, które wzbogacają smak.

Kluczowe znaczenie ma tu proces fermentacji, który nie zachodzi natychmiast. Po zalaniu buraków solanką zaczynają działać bakterie kwasu mlekowego. To one stopniowo przekształcają naturalne cukry zawarte w warzywach w kwas mlekowy. Właśnie ten związek odpowiada za charakterystyczny, kwaśny smak oraz właściwości typowe dla kiszonek.

Na początku napój jest delikatny, ale z czasem nabiera intensywności. Cały proces może trwać od kilku dni do około dwóch tygodni i w dużej mierze zależy od temperatury otoczenia - im cieplej, tym szybciej zachodzi fermentacja.

Co znajduje się w zakwasie buraczanym?

W zakwasie obecne są naturalne kultury bakterii, które mogą wspierać równowagę mikroflory jelitowej. Oprócz tego zawiera on składniki pochodzące z buraków, takie jak potas, magnez, żelazo czy witamina B9 (foliany).

Istotną rolę odgrywają także przeciwutleniacze, w tym betaina. To właśnie jej przypisuje się działanie wspierające funkcjonowanie wątroby oraz procesy oczyszczania organizmu.

Jakie korzyści może przynieść picie zakwasu buraczanego?

Zakwas buraczany często pojawia się w diecie osób, które chcą wspierać układ trawienny. Produkty fermentowane mogą pomagać w jego prawidłowym funkcjonowaniu, a niektórzy zauważają zmniejszenie uczucia ciężkości po jedzeniu.

Dużo mówi się również o jego wpływie na odporność. Ponieważ jelita są ważnym elementem układu immunologicznego, dbanie o ich kondycję bywa łączone z lepszą ochroną organizmu.

Napój ten bywa także wybierany przez osoby aktywne fizycznie. Związki zawarte w burakach mogą wspierać krążenie i efektywne wykorzystanie tlenu, co przekłada się na ogólną wydolność.

Warto jednak pamiętać, że zakwas nie zastępuje zbilansowanej diety i nie jest produktem leczniczym.

Kto powinien uważać?

Nie każdy powinien sięgać po zakwas bez ograniczeń. Ostrożność zalecana jest osobom z chorobami nerek, skłonnością do kamicy oraz tym, którzy muszą kontrolować ilość spożywanej soli.

Również osoby z problemami żołądkowymi, takimi jak refluks czy nadkwaśność, mogą odczuwać nasilenie objawów po jego spożyciu ze względu na kwaśny charakter napoju.

Ile i kiedy pić zakwas buraczany?

Najczęściej zaleca się picie niewielkich ilości - od około 50 do 200 ml dziennie. Na początku warto jednak zacząć od mniejszych porcji, aby sprawdzić tolerancję organizmu.

Nie ma jednej właściwej pory dnia. Część osób wybiera poranek i picie na czczo, inni sięgają po zakwas w ciągu dnia, np. przed posiłkiem. Kluczowe jest indywidualne samopoczucie.

Gotowy czy domowy zakwas?

Zakwas buraczany można kupić w sklepach lub przygotować samodzielnie. Gotowe produkty są łatwo dostępne i wygodne, ale domowa wersja daje większą kontrolę nad składem i smakiem. Co więcej, jej przygotowanie nie jest skomplikowane - wymaga jedynie kilku składników i odrobiny cierpliwości.

Przepis na szybki zakwas buraczany

Składniki:

  • ok. 1 kg buraków ćwikłowych,
  • 3 ząbki czosnku,
  • 1-2 liście laurowe,
  • 3 ziarna ziela angielskiego,
  • 1 łyżeczka soli kamiennej (niejodowanej) na każdy litr wody,
  • 2–3 łyżki soku z kiszonych ogórków,
  • ok. 1–1,2 l przegotowanej i ostudzonej wody,
  • wyparzony słój lub garnek kamionkowy.

Sposób przygotowania

  • Na początek obierz buraki i pokrój je na grubsze plastry lub półplastry.
  • Czosnek również przygotuj - obierz ząbki i przekrój je na pół.
  • Do wyparzonego słoja lub naczynia kamionkowego włóż buraki razem z czosnkiem, liściem laurowym i zielem angielskim.
  • Następnie przygotuj zalewę: wsyp sól do wody i dokładnie wymieszaj, aż całkowicie się rozpuści. Gotową solanką zalej buraki tak, aby były w całości przykryte.
  • Na tym etapie dodaj sok z kiszonych ogórków - wystarczą 2–3 łyżki, które wlewasz bezpośrednio do naczynia.
  • Słoik przykryj gazą lub czystą ściereczką i zabezpiecz, np.: gumką recepturką. Odstaw w ciepłe miejsce na około 4–5 dni. W trakcie fermentacji może pojawić się piana - to naturalne zjawisko, które w razie potrzeby można delikatnie usunąć czystą łyżką.
  • Po kilku dniach zakwas jest gotowy. Wystarczy go przecedzić, przelać do szczelnego naczynia i przechowywać w lodówce.
  • Napój możesz pić samodzielnie albo wykorzystać jako bazę do barszczu.

Najczęściej popełniane błędy:

  • za mało soli,
  • buraki wystające ponad wodę,
  • zbyt wysoka temperatura,
  • użycie jodowanej soli,
  • brudne lub niedokładnie wyparzone naczynie,
  • metalowe naczynia lub łyżki.

Jak zapobiec pleśni w zakwasie buraczanym?

Zdarza się, że po otwarciu słoika z zakwasem pojawia się biały nalot lub zielonkawa pleśń. To dość częsty problem, szczególnie gdy proces fermentacji nie przebiega w odpowiednich warunkach.

Na szczęście można temu łatwo zapobiec. Pomocny okazuje się sok z kiszonych ogórków (sekret naszych babć). Wystarczy dodać do przygotowywanego zakwasu jedną lub dwie łyżki naturalnego soku (najlepiej domowego lub dobrej jakości, bez konserwantów).

Dlaczego to działa? Taki sok zawiera już aktywne bakterie kwasu mlekowego, które przyspieszają rozpoczęcie fermentacji. Dzięki temu buraki szybciej zaczynają się kisić, a środowisko staje się mniej sprzyjające dla rozwoju pleśni.

To prosty, ale skuteczny sposób. Zakwas zaczyna pracować niemal od razu, proces przebiega sprawniej, a ryzyko nieudanej kiszonki znacząco maleje. Dodatkowy plus? Gotowy napój można uzyskać nawet w ciągu 3-4 dni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj