Przeciętny człowiek podejmuje około 200 decyzji dotyczących jedzenia dziennie. Zjeść śniadanie czy nie? Jasne pieczywo czy ciemne, a może bułkę lub wszystkiego po trochu? Taką decyzję podejmujemy za każdym razem, gdy sięgamy po kolejnego chipsa (ostatni!) czy otwieramy puszkę słodkiego napoju. Większości z tych 200 decyzji nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć. Nie wiemy, jak bardzo zależni jesteśmy od innych. Nie mamy też świadomości, jak brzemienne w skutki one są.

Reklama

Jemy zbyt dużo nie ze względu na głód, a z powodu rodziny i przyjaciół, oszukańczych opakowań i talerzy w określonych kształtach, kolorach. Jemy bezmyślnie.

Zwraca na to uwagę Brian Wansink, założyciel Food & Brand Lab i badacz, który przeprowadził ponad 250 badań dotyczących tego, dlaczego jemy to, co jemy. Wansink twierdzi, że kluczem do zmniejszenia wagi jest okiełznanie tych nieuświadomionych wpływów i nawyków dotyczących naszego jedzenia. Zmiana na tym polu może okazać się znacznie łatwiejsza, niż tradycyjne diety. Jak przypomina, jedzenie jest wielką przyjemnością w naszym życiu a większość diet wzbudza w człowieku uczucie frustracji i deprywacji związane z ciągłym odmawianiu sobie czegoś i wiecznym czekaniem na pożądany efekt. Zamiast tego Wensink proponuje zmianę nawyków a zamiast natychmiastowych efektów - powolne podążanie we właściwym kierunku.

Oto kilka jego rad:

1. PRZESTAŃ JEŚĆ BEZMYŚLNIE

Nawet jedna puszka coli dziennie mniej w skali roku może oznaczać zgrabniejszą figurę. I odwrotnie - ta nic nie znacząca pozornie paczka krakersów, chrupana podczas powrotu z pracy oznacza fałdkę więcej. To rzeczy, o których jedzeniu nie pamiętamy determinują naszą wagę, a rezygnacja z nich może oznaczać wspaniałe efekty.

Rezygnacja z ulubionych potraw wzbudzi w nas wielka frustrację. Ale zamiast tego można ograniczyć ich ilość o jedną piątą. To nie powinno być dotkliwie odczuwalne: z badań Wansinka wynika, że ludzie odczuwają, gdy jedzą 30 proc. mniej, ale nie, gdy zjedzą mniej o 20 procent. te 20 proc. mniej smacznych wysokokalorycznych produktów można zastąpić 20 procentami więcej pokarmów zdrowych - np. owoców lub warzyw.

2. ZOBACZ WSZYSTKO, CO JUŻ ZJADŁEŚ

Z badań wynika, źe gdy ludzie jedzą z talerza, jedzą o 14 proc. mniej. Zamiast więc jeść prosto z opakowania, nałóż jedzenie na talerz. W jedzeniu mniej pomaga też patrzenie na to, co się do tej pory zjadło. Nie sprzątaj więc krajobrazu po bitwie. Badanie grup studentów konsumujących skrzydełka kurczaka w czasie meczu wykazało, że osoby, które wyrzucały kostki po skrzydełkach, zjadły o 28 proc. mniej niż ci, którzy zostawili je na talerzu.

3. ILUZJONISTA W KUCHNI

Na to, ile zjemy, wpływa tez wygląd - i oczywiście rozmiar - naszych talerzy, szklanek i innych naczyń. Na malutkim talerzu określona porcja będzie wyglądać solidnie, na wielkim - wyda się malutka. Ogranicz rozmiary naczyń. I nie ustawiaj na stole zbyt wielu na raz: porozkładane naczynia z różnymi przystawkami sprawią, że będziesz jeść więcej.

4. UTRUDNIAJ SOBIE PODJADANIE

Najbardziej niebezpieczne w podjadanych przysmakach jest to, że są one na wyciągnięcie ręki. Oczywiście sami je tam umieściliśmy... Z badań Winsinka wynika, że wystarczy utrudnić dostęp do ulubionych przysmaków, by ich konsumpcja znacząco spadła. Zamiast więc na biurku w pracy ustawiać miseczkę z babeczkami, wybierz babeczki pakowane osobno, w trudnych do rozerwania opakowaniach i postaw je w szafce we wnęce kuchennej sto metrów od swojego biurka.

5. ZREFORMUJ STREFY ZAGROŻENIA

Każdy ma we własnych nawykach żywieniowych miejsca szczególni niebezpieczne dla wagi. Drobna przyjemność po pracy w postaci pączka, jedzenie tak długo, póki inni przy stle nie skończą posiłku itd. Warto je przeformułować. W pierwszej sytuacji pączka zamienić na paczkę smacznych gum do żucia a w drugim - zaczynać jedzenie później, niż pozostali. Częste podjadanie w domowych pieleszach łatwiej ograniczyć przy postanowieniu, ż tylko w okreslonym pomieszczeniu lub pomieszczeniach w domu (np. w kuchni i ewentualnie 1 z pokoi) jedzenie jest dozwolone.









6. DBAJ O KOMFORT

To, co najbardziej uwiera nas w dietach to deprywacja związana z odmawiania sobie tego, co najbardziej lubimy. Winsink ma inną propozycję: jedz to, co lubisz, ale w mniejszych ilościach.

7. UWAŻAJ NA OSZUSTÓW

Producenci żywności imają się wszelakich sztuczek w celu zachęcenia do kupna ich produktów. Uważane za zdrowe śniadanie muesli, przedstawiane jako dietetyczny początek dnia, zazwyczaj jest pełne tłuszczu i cukru. Podobnie ze "zdrowymi" kanapkami i sałatkami oferowanymi przez fast foody. Dodane do nich sosy na bazie majonezu sprawiają, że mogą ona być bardziej kaloryczne, niż tradycyjny hamburger... Świadomość takich "kruczków" to podstawa kontrolowania wagi.

Rady pochodzą z książki Briana Wansinka "Mindless Eating: Why We Eat More Than We Think", Hay House 2009

_______________

NIE PRZEGAP:

>>> "To będzie moje ostatnie piwo"
>>> Krótki przegląd polskich aferzystek
>>> Marczuk-Pazura: Biznes to dla mnie podstawa