Dziennik Gazeta Prawana logo

Kryzysowa kosmetyczka: Pierre Rene

5 lipca 2009, 11:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kryzysowa kosmetyczka: Pierre Rene
Inne
W czasach kryzysu zaciskanie pasa to norma. Trzeba zrewidować wydatki i zastanowić się, czy można je zmniejszyć. Postanowiłyśmy sprawdzić, czy cięcia na kosmetyki się opłacają. Idea testu jest taka: bierzemy pod lupę zestaw danej firmy, który może stanowić w pełni wyposażoną kosmetyczkę. Zaczynamy od specyfików firmy Pierre Rene.
fr_27e525e70ae6087f_221551a_585434.jpg

Testowała Marta, 36 lat.

fr_659003_jpg_221567a_585783.jpg
Kryzysowa kosmetyczka: Pierre Rene



Jestem mile zaskoczona tym podkładem. Ma bardzo przyjemną konsystencję, łatwo się rozprowadza i dobrze kryje wszelkie niedoskonałości na twarzy (zmarszczki też!). Ma się przy tym wrażenie, że skóra oddycha, a make-up nie spływa po twarzy. Nawet w największym upale dobrze trzyma się skóry. Jest to dobry przykład na to, iż za niewielką cenę można mieć bardzo przyzwoitą jakość kosmetyku.

fr_c7841a8f0006c89e_221555a_585514.jpg



Na pierwszy rzut oka - super. Znakomity kolor, doskonały pędzelek (cienki, ale dokladnie kryjący i wygodny). Natomiast sam lakier okazał się lekkim rozczarowaniem. Dwie warstwy lakieru dobrze kryją paznokieć, ale niestety do pierwszego mycia naczyń. Szkoda, że taki ładny kolor nie jest trwały...

fr_r046_0ce336f_jpg_221557a_585560.jpg



Bardzo fajne cienie, które, o dziwo, bardzo długo się trzymają na powiekach. Nie kawałkują się w zagięciu skóry, co w innych cieniach doprowadza mnie do furii. A ich cena jest przecież niezbyt wysoka. Strzałem w dziesiątkę jest opakowanie: malutkie, mieszczące się w każdej kosmetyczce, a jednocześnie funkcjonalne: gąbeczka do nakładania cienia jest sprytnie schowana na wierzchu puzderka. Na pewno kupię sobie jeszcze kilka kolorów tych cieni.



Śliczne opakowanie zachęca, ale niestety jakość nie powala. Szminka jest jakaś dziwnie sucha, nie natłuszcza ust tak, jak powinna. Nie wiem dlaczego, ale moje wargi były po użyciu tej szminki nieco spierzchnięte, a wcześniej mi się to nie zdarzało. Plus za kolor: klasyczna, seksowna czerwień przyciąga spojrzenia. Zwłaszcza męskie, a o to chyba chodzi.
_______________________________________

>>> Nowości kosmetyczne - wysuszacz lakieru
>>> Test maseł do ciała - pielęgnacja o zapachu lata
>>> Cellulit na celowniku - testujemy na własnej skórze
>>> Wszystkie światła na tusz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj