Dziennik Gazeta Prawana logo

Nastolatki chorują przez głupotę

19 czerwca 2009, 18:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nastolatki chorują przez głupotę
Inne
Młodzi ludzie tak wstydzą się swoich wenerycznych przypadłości, że trzymają je w ukryciu, aż zrobią one znaczne spustoszenie w ich organizmie. 16 procent osób poniżej 25. roku życia, nie powie o tym ze wstydu nawet swoim partnerom! Z powodu głupoty cierpią potem wszyscy, na przewlekłe choroby i powikłania.

Wstyd to bardzo zły i głupi doradca. Z powodu źle rozumianych obiekcji kiedyś może grozić młodym ludziom epidemia chlamydii.

Służba zdrowia w Wielkiej Brytanii przeprowadziła badania wśród młodych ludzi poniżej 25 roku życia.

Wyniki były naprawdę niepokojące. 16 procent młodych ludzi uznało, że gdyby zostało zarażone, nie powiedziałoby o tym ze wstydu nikomu, nawet swoim partnerom. I właśnie wstyd jest dla 47 procent głównym powodem zatajenia informacji o chorobie. 19 procent waha się i nie jest pewne czy powinno kogoś informować. A przecież tylko wtedy, partnerzy seksualni mogą się leczyć i nie przenosić choroby dalej. Im dłużej pozostają w nieświadomości, tym gorzej dla nich i innych narażonych na niebezpieczeństwo osób.

A przecież chlamydia nieleczona może prowadzić do schorzeń typu artretyzm, pomijając już ryzyko bezpłodności. Aż 24 procent niesfornej młodzieży, niemal dorosłej dodajmy, nie poinformowałoby swoich rodziców o zarażeniu, nawet gdyby istniało ryzyko, że przekażą im chorobę przez korzystanie ze wspólnej toalety.

Najbardziej skorzy do milczenia okazali się panowie. 21 procent nie poinformowałoby o tym swojej partnerki, taki sam procent nie jest pewny czy podzieliłby się tą informacją z kimkolwiek. 29 procent, nie powiedziałoby partnerom o swoim sekrecie nawet gdyby mieli ich zarazić! U kobiet plasowały się te dane w okolicach 20 procent, nie przekraczając tej liczby.

Chlamydia to najbardziej popularna choroba weneryczna w tej grupie wiekowej. Wciąż wiemy o niej zbyt mało, żeby się dobrze zabezpieczać, nie mówiąc o leczeniu. Wciąż pokutuje myślenie, że to coś bardzo wstydliwego i zarażają się tylko o osoby prowadzące rozwiązły tryb życia. A chlamydia może się przytrafić wszystkim. Jak podają statystyki, każdy w swoim życiu łapie jakieś podobne zarazki choćby raz.

Każdy seks bez zabezpieczenia to potencjalne zarażenie się. Pamiętajmy, że choroba rozwija się kilka tygodni i trudno początkowo dostrzec jej objawy. Dlatego tak ważne jest zabezpieczanie się, bo nieświadomie można zafundować kłopoty kolejnym letnim partnerom…

A niestety, aż 64 procent ankietowanych przez NHS (National Health Service) miało w ciągu ostatnich 6 miesięcy stosunki bez prezerwatywy.

Ponieważ zbliża się sezon letnich romansów, warto poszukać w swojej przychodni ginekologicznej więcej informacji na ten temat. Wystarczy przecież tylko próbka moczu, żeby sprawdzić czy jesteśmy zdrowi.

_________________________________________

>>> Trzy mądre nocne nawyki
>>> Szyja to twoja metryka
>>> Łysiejesz? Nie trać głowy!

Mauss
Female First

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj