Przyczyn powstawania pajączków może być wiele – genetyka, niewłaściwy tryb życia, intensywny wysiłek fizyczny czy zaburzenia hormonalne to tylko niektóre z nich. Niezależnie od podłoża osłabienia naczyń krwionośnych, jeśli chcesz je wzmocnić powinnaś postawić na pielęgnację skóry, w której uwzględnisz składniki takie jak kasztanowiec, kocanka włoska, witamina C, arnika czy konopie siewne. Sprawdź w czym tkwi ich sekret!

Reklama

Kasztanowiec – pierwsza pomoc dla popękanych naczynek

Kasztanowiec zwyczajny, bo tak brzmi pełna nazwa tego składnika, to nieocenione wsparcie dla skóry naczynkowej. Wyciąg z kasztanowca wzmacnia naczynia krwionośne, dzięki czemu stają się bardziej odporne na rozszerzanie i pękanie. Oprócz tego likwiduje też obrzęki, które powstają w wyniku podskórnych urazów.

Kasztanowiec ma ogromne znaczenie w pielęgnacji cery ze skłonnością do „pajączków”. Jego wyciąg zawiera escynę, która uszczelnia naczynia krwionośne. Dzięki temu pęknięcia zdarzają się rzadziej i nie są aż tak rozległe. Naczynka stają się znacznie bardziej odporne na wszelkie uszkodzenia i czynniki zewnętrzne. Dodatkowo składnik ten poprawia także mikrokrążenie krwi i zmniejsza jej lepkość – tłumaczy Izabela Wojciuk, współtwórczyni marki HempKing,

Kocanka włoska – mniej pękniętych naczynek i zaczerwienień

W pielęgnacji skóry naczynkowej ważną rolę odgrywa również kocanka włoska. Roślina o intensywnym zapachu i aromacie zbliżonym do przyprawy curry, świetnie sprawdza się w kuchni, ale ma także doskonałe właściwości kosmetyczne. Jeśli masz skłonność do pękania naczynek zdecydowanie powinnaś zwrócić uwagę na ten wyjątkowy składnik. Dzięki kocance włoskiej skóra odzyskuje równowagę, staje się nawilżona i rozjaśniona, a co najważniejsze, naczynka krwionośne obkurczą się i uodpornią na pęknięcia. Dodatkowo kocanka redukuje zaczerwienienia, a także łagodzi podrażnienia i obrzęki. Jej wielkim atutem jest multifunkcyjność – składniki stosowane w dbaniu o cerę naczynkową powinny nie tylko działać na pajączki, ale też pielęgnować skórę, a kocanka radzi sobie z tym świetnie!

Reklama

Arnika – must have w pielęgnacji skóry naczynkowej

W kosmetykach do skóry naczynkowej nie powinno zabraknąć także arniki, która wykazuje właściwości przyśpieszające gojenie ran, siniaków czy właśnie uszkodzonych naczynek. Roślina ta znana jest także z pozytywnego wpływu na krążenie krwi, a zawarta w niej helenalina pomaga łagodzić stany zapalne oraz zmniejsza obrzęki. Co więcej, arnika bardzo dobrze się wchłania i dociera do naczyń krwionośnych, które uelastycznia i wzmacnia.

Arnika działa obkurczająco, dlatego nawet jeśli dojdzie do uszkodzenia naczynka nie rozprzestrzeni się ono na większy obszar ciała. Warto ją też stosować ze względu na właściwości rozjaśniające i zmniejszające widoczność pajączków. Z jej działania skorzystają również osoby borykające się z cellulitem – arnika poprawia mikrokrążenie krwi i usprawnia działanie układu limfatycznego, dzięki czemu pomaga usunąć zalegającą w organizmie wodę. Sprawia to, że jest ona idealnym składnikiem w kosmetyków do pielęgnacji dla osób wymagających, które z jednej strony mierzą się z zaczerwienieniami i pajączkami, a z drugiej z pomarańczową skórką – dodaje Izabela Wojciuk.

Witamina C niezbędna w walce z „czerwonymi pajączkami”

Kluczowym czynnikiem do utrzymania naczyń krwionośnych w dobrej kondycji są wytrzymałe włókna kolagenowe. To one otaczają naczynka i zapobiegają ich uszkodzeniom – kolagen to swoista bariera chroniąca je przed czynnikami zewnętrznymi. Jeżeli nie zadbasz o odpowiednią ilość tego białka, narazisz naczynia krwionośne na urazy, a wykwit czerwonych niteczek pozostanie tylko kwestią czasu. Z pomocą przychodzi witamina C, która w znacznym stopniu wspiera produkcję kolagenu. To jeszcze nie wszystko – kwas askorbinowy, bo tak brzmi jej pełna nazwa, zwalcza wolne rodniki, czyli substancje niszczące włókna kolagenowe i wstrzymujące ich powstawanie. Dodatkowo rozjaśnia cerę, dzięki czemu ewentualne „pajączki” i zaczerwienienia nie będą już tak widoczne.

Konopie jako wsparcie dla skóry naczynkowej

Świetnym wsparciem w pielęgnacji skóry skłonnej do „pajączków” okazują się konopie siewne. Tak samo jak witamina C, zwalczają wolne rodniki, podtrzymując włókna kolagenowe, a stosowanie tych dwóch składników równocześnie, to prawdziwy hit w walce z pękającymi naczynkami. Konopie siewne mają dodatkowo właściwości pielęgnujące i głęboko odżywiają skórę, co stanowi podstawę do jej regeneracji i redukcji uszkodzeń, powstałych przy pękaniu naczynek.

Konopie siewne w kosmetykach występują zazwyczaj w formie ekstraktu lub oleju. Roślina ta to wspaniałe źródło antyoksydantów, czyli substancji zwalczających wolne rodniki, które przyczyniają się do ograniczenia mikrouszkodzeń naczyń krwionośnych. Dodatkowo w konopiach występują też fitoskładniki, takie jak terpeny, flawonoidy i fenole. Odżywiają one dogłębnie skórę, wspierają jej regenerację i przywracają nawilżenie, co w przypadku cery naczynkowej jest również bardzo ważne – wyjaśnia Izabela Wojciuk.

Właściwa pielęgnacja to podstawa w walce z pękającymi naczynkami, ale warto też zwrócić uwagę na odpowiednią dietę i zdrowy tryb życia. Dbanie o skórę naczynkową świetnie wspomoże unikanie pikantnych potraw, gorących napojów, nadmiaru kofeiny oraz używek. Istotne jest, aby dbać o skórę zarówno od zewnątrz, stosując skuteczne kosmetyki, jak i od wewnątrz, odżywiając organizm i dostarczając mu składników pozytywnie wpływających na naczynia krwionośne.