Dziennik Gazeta Prawana logo

Dlaczego Kayah stosuje krem za 200 zł?

7 grudnia 2007, 07:40
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Dlaczego Kayah stosuje krem za 200 zł?
Default
Znamy je i lubimy nie od dziś. Polskie kremy i balsamy zawsze cieszyły się wzięciem. Dotąd ceniłyśmy je za jakość i niewygórowaną cenę. Ale ostatnio aż trzy rodzime firmy zdecydowały się przekroczyć barierę luksusu. Najwidoczniej są już gotowe, by konkurować z ekskluzywnymi zagranicznymi markami. A na co my możemy liczyć, kupując polski krem za 200 zł, np. ten, do którego w reklamie przekonuje Kayah?

MNa półce w eleganckiej perfumerii niczym nie różnią się od zagranicznej konkurencji: mają równie wysmakowane opakowania i cenę zwykle od stu złotych w górę. Zawartość słoiczków również jest nietuzinkowa, dlatego wybierając je, możesz być pewna, że twoja skóra będzie dobrze pielęgnowana.

Pojawienie się na rynku ekskluzywnych kosmetyków poprzedzają lata badań w firmowych laboratoriach. Bo luksusowe kremy czy balsamy muszą mieć unikalną formułę. Na przykład nad opracowaniem linii In Cell, Dr Ireny Eris, stworzonej na zamówienie i na wyłączność sieci perfumerii Sephora, polscy naukowcy spędzili ponad dwa lata.

W rezultacie powstała pierwsza w świecie seria kosmetyków do pielęgnacji twarzy oparta na nowatorskiej technologii DNA ONO PRO. Polega ona na dostarczaniu składników aktywnych wprost do serca tych komórek skóry, które potrzebują wzmocnienia. Dobroczynne dla naszej cery substancje transportowane są w maleńkich, dodatnio naładowanych nośnikach (znanych pod nazwą nanonocząsteczek kationowych). Są one silnie przyciągane przez naładowane ujemnie komórki skóry. Dzięki temu możliwa jest precyzyjna naprawa uszkodzonych cząsteczek DNA oraz osłabionych komórek skóry.

Kuracja za pomocą kosmetyków In Cell, Dr Ireny Eris, na długo opóźnia procesy starzenia się skóry skłonnej do zmarszczek. Oprócz tego preparaty intensywnie nawilżają i wygładzają cerę każdej 35-latki. Za powstrzymującą upływ czasu technologię, trzeba jednak sporo zapłacić. Krem na dzień In Cell z kwasem rozmarynowym kosztuje 225 zł. Cena serum wynosi 285 zł. To dużo, ale chętnych z zasobnymi portfelami nie brakuje, ponieważ zalety tego preparatu zostały potwierdzone serią badań in vivo (na ochotniczkach). Udowodniono dzięki temu, że już po jednokrotnym użyciu serum In Cell potrafi wygładzić zmarszczki o 15 procent.

Nie tylko technologie stosowane w luksusowych polskich kosmetykach należą do najbardziej nowatorskich na świecie. Równie oryginalne a przez to bardzo kosztowne są zazwyczaj stosowane w nich składniki. Dermika, Oceanic i Dr Irena Eris zaopatrują się w nie w tych samych firmach wyspecjalizowanych w sprzedaży substancji aktywnych do kremów, w których dokonują zakupów słynny Dior czy Chanel.

Wiodącym polskim firmom kosmetycznym nie brakuje ambicji. Na przykład Dermika, tworząc swój najnowszy superkosmetyk typu anti-aging (powstrzymujący starzenie się skóry), sięgnęła po ostatni hit kosmetologii - niedawno odkryty w USA najsilniejszy antyoksydant idebenon. Zawierająca idebenon, zwany też molekułami młodości Esencja De Luxe Individuelle, Dermiki, wprost "wymiata" z komórek szkodliwe wolne rodniki. Chroni w ten sposób skórę przed pojawieniem się zmarszczek, bruzd i utratą elastyczności. Preparat możesz stosować w każdym wieku, ponieważ "molekuły młodości" działają inteligentnie, dostosowując się do indywidualnych potrzeb skóry.

Oprócz nich Esencja zawiera również inne składniki aktywne, takie jak stymulatory syntezy nowego kolagenu intensywnie ujędrniające naskórek. Używany systematycznie kosmetyk ma jeszcze jedno, dodatkowe zadanie - nadać cerze promienny wygląd. Dzieje się tak za sprawą tzw. czynnika chromatycznego, naśladującego naturalny proces brązowienia naskórka pod wpływem słońca. Za tak wyspecjalizowany preparat zapłacisz 248 zł.

Oryginalne substancje, nad których wynalezieniem i sprawdzeniem pracowały sztaby naukowców z różnych dziedzin (biologów molekularnych, fizyków, kosmetologów), są niezbędnym składnikiem luksusowych kosmetyków, ale… niewystarczającym. Luksusowy preparat powinien uwodzić nasze zmysły miłą konsystencją i subtelnym aromatem. Aby zadowolić przyszłe klientki, firmy kosmetyczne wystawiają swoje kremy i balsamy na ocenę ochotniczek. Ekskluzywne polskie kosmetyki także są poddawane takim próbom, aby sprostać naszym wymaganiom. Efektem są preparaty relaksujące działające na ciało i ducha. Np. kosmetyki do ciała z linii AA Prestige SPA Emotion firmy Oceanic (reklamowane przez piosenkarkę Kayah) rozpieszczają ciało aksamitnym dotykiem przy każdym zabiegu pielęgnacyjnym. Łatwo się uzależnić choćby od Tropikalnego peelingu do ciała. Ten luksusowy kosmetyk kusi apetycznym zapachem, a wyglądem przypomina miąższ smakowitego owocu. Oprócz cukru trzcinowego i olejków buriti zawiera cząstki owocu lychee. Wspaniałą, wręcz stworzoną do masażu konsystencję ma też m.in. Orientalny Żel Silikonowy z olejem abisyńskim i kofeiną, modelujący ciało. Roztapiając się pod palcami, żel wygładza i pieści skórę. Duży słoik (200 ml) kosztuje 115 zł. W ten sposób zwyczajne zabiegi nawilżania czy wyszczuplania ciała zamieniają się w ceremonię pielęgnacyjną. A każda z nas może odczuć na własnej skórze i we własnej łazience, czym jest luksus.

1. Serum In Cell Microserum IONO, Dr Irena Eris, 285 zł
2. Tonik nawilżający AA Prestige Pure Skin, Oceanic, 39 zł
3. Krem pod oczy In Cell, IONO Eye Cream, Dr Irena Eris, 195 zł
4. Preparat antyzmarszczkowy Indywiduelle Esencja De Luxe, Dermika, 248 zł
5. Krem regenerujący na dzień AA Prestige, ok. 60 zł

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj