Dziennik Gazeta Prawana logo

Otyłość trzeba leczyć

5 listopada 2007, 23:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Plaga otyłości dotarła do Polski. Na każdych pięciu Polaków jeden jest otyły, dwóch ma nadwagę, a tylko dwóch utrzymuje prawidłową masę ciała.

Tu już nie chodzi tylko o ładną sylwetkę, ale przede wszystkim o zdrowie. Otyłość to choroba i trzeba ją leczyć. Polskie Towarzystwo Badań nad Otyłością (PTBO) rozpoczęło program "Recepta na odchudzanie w ramach, którego będzie uświadamiać zarówno zwykłym ludziom, jak i lekarzom, że otyłość to przewlekła choroba, której nie wolno leczyć na własną rękę.

"Będziemy prowadzić szkolenia - bezpłatne i ogólnokrajowe - po ukończeniu których lekarz otrzyma certyfikat, uprawniający go do pracy z ludźmi chorymi na otyłość - wyjaśniła kierowniczka Kliniki Chorób Wewnętrznych, Zaburzeń Metabolicznych i Nadciśnienia Tętniczego Akademii Medycznej w Poznaniu, prof. Danuta Pupek-Musialik. Jak dodała, dobrze wykształceni specjaliści są podstawą w terapii tej choroby. Na stronie www.odchudzanie.org.pl, będzie można znaleźć adresy ośrodków medycznych i specjalistów leczących otyłość w całej Polsce, zasięgnąć porady ekspertów i obliczyć kaloryczność spożywanych posiłków.

Z badań "Wieloośrodkowego ogólnopolskiego badania stanu zdrowia ludności" wynika, że w Polsce nadwagą i otyłością dotkniętych jest ok. 61 proc. społeczeństwa. Tymczasem zbyt wysoka waga prowadzi do wielu schorzeń: cukrzycy, chorób serca, nadciśnienia tętniczego, udaru mózgu, zaburzeń hormonalnych, nowotworów, bezdechu sennego, niepłodności, impotencji, a także depresji i izolacji społecznej.

Sprawdź, czy masz nadwagę

Najprostszym i najczęściej stosowanym wskaźnikiem prawidłowej masy ciała jest BMI (Body Mass Index). Aby go obliczyć należy masę ciała (w kilogramach) podzielić przez wzrost (w metrach) podniesiony do kwadratu. Wynik w przedziale 18,5 - 25 świadczy o wadze prawidłowej, wynik powyżej 25 o nadwadze, zaś powyżej 30 o otyłości.

Innym dobrym wskaźnikiem jest pomiar obwodu talii. U kobiet nie powinien być on większy niż 80 cm, u mężczyzn nie powinien przekraczać 94 cm.

Choroba cywilizacyjna

Otyłość uznawana jest za chorobę od 1997 roku. Światowa Organizacja Zdrowia uznała wówczas, że nie jest to wyłącznie defekt kosmetyczny.

A czy możemy za nią obwiniać geny? Niekoniecznie. Przypadki tzw. otyłości monogenowej są niezwykle rzadkie. W zdecydowanej większości rozwój choroby zależy od wielu genów (200-400). Poza tym, za powstanie otyłości tylko w 40 proc. odpowiedzialne są czynniki genetyczne, a w 60 proc. warunki środowiskowe.

Dlaczego tyjemy

Nasz genotyp nie zmienił się od czasów prehistorycznych, kiedy prowadziliśmy całkiem inny tryb życia i żywiliśmy się jedynie tym, co udało nam się upolować. Gromadzenie tłuszczu było więc warunkiem niezbędnym do przeżycia. Dziś jemy, kiedy tylko mamy na to ochotę,
prowadzimy siedzący tryb życia i mamy dostęp do wszelkich udogodnień. Jednak nasz genotyp wciąż dostosowany jest do przysłowiowego mamuta raz na pół roku.

Wśród najczęstszych obecnie przyczyn otyłości wymienia się nieumiejętność oceny kaloryczności posiłków, stosowanie niewłaściwych diet oraz niewystarczającą aktywność fizyczną.


Jak ją leczyć

Cudów nie ma. Otyłość, jak każda inna choroba, nie zniknie sama z siebie. Jej leczenie jest procesem długotrwałym i wymaga stosowania metody małych kroków. A pierwszym z nich powinna być wizyta u lekarza.

On ustali skąd wziął się jego problem z nadmierną masą ciała, a następnie dobierze najlepszy sposób leczenia i rozsądnie zaplanuje program redukcji masy.

Za odchudzanie lepiej nie brać się za to samodzielnie. Zdaniem lekarzy, dużo trudniej jest odchudzić osobę, która wcześniej, na własną rękę, przeszła wiele diet i kuracji odchudzających zakończonych niepowodzeniem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj