Powiedzmy sobie szczerze: nie ma ani diety cud ani suplementów, które w magiczny sposób spowodują ubytek zbędnych centymetrów w biodrach czy talii. Bez odpowiednio zbilansowanej diety i aktywności fizycznej nie osiągniemy docelowego rozmiaru. No dobrze, więc po co suplementy, skoro odpowiednie jedzenie i ćwiczenia pozwolą osiągnąć sukces?
Powodów jest kilka.
- - wyjaśnia Sylwia Snopek, dietetyk Naturhouse.
Suplementy wzbogacają organizm w antyoksydanty, które zwalczają wolne rodniki - małe cząsteczki chemiczne naturalnie powstające w organizmie w czasie procesów metabolicznych. W nadmiarze sprzyjają rozwojowi wielu chorób, zwłaszcza układu krążenia i nowotworów. W czasie odchudzania, gdy tkanka tłuszczowa ulega redukcji, powstaje dużo wolnych rodników, które należy neutralizować właśnie za pomocą antyoksydantów. Zaliczamy do nich na przykład: witaminy A, C i E, selen, cynk, beta-karoten, likopen, polifenole.
Suplementy faktycznie wspomagają odchudzanie poprzez pobudzanie procesów lipolizy, czyli rozkładu tkanki tłuszczowej. Szczególnie pomocne są wówczas ekstrakty z zielonej herbaty, kawy, karczocha, a także takie związki jak L-karnityna czy CLA (sprzężony kwas linolowy).
- – dodaje dietetyczka. - - tłumaczy.
Zdaniem wielu specjalistów ds. prawidłowego żywienia układ pokarmowy pacjentów, którzy przyszli na pierwsze spotkanie z dietetykiem, często jest „zmęczony” niezdrowym żywieniem. Skutkuje to dokuczliwymi wzdęciami czy zaparciami. Wówczas warto sięgnąć po preparaty zawierające ekstrakty wspomagające trawienie, uzyskane z takich roślin jak ananas, papaja, koper włoski, karczoch, werbena bądź mięta.
Jak więc widać, naturalna suplementacja ma jedynie wspomóc nasz organizm podczas długiego i trudnego procesu odchudzania. Środki takie nie mogą być stosowane zamiast posiłku, a jedynie jako dodatek mający uzupełnić niedobory niezbędnych do funkcjonowania organizmu składników. Należy również pamiętać, aby przyjmowanie suplementu skonsultować z dietetykiem bądź lekarzem.
>>> ZOBACZ RÓWNIEŻ!