Ostatnie opracowania naukowe wykazały, że proces starzenia się skóry jedynie w 20 proc. zależy od uwarunkowań genetycznych.

Reklama

- Osiemdziesiąt procent tego procesu zależy od tego, jak o siebie dbamy, czyli od czegoś na co mamy wpływ - wyjaśnia wizażystka Anna Orłowska.

Specjalistka przekonuje, że pierwsze oznaki starzenia się skóry mogą pojawić się już po 25. roku życia. Wtedy zaczynają pojawiać się pierwsze "kurze łapki", zmarszczki na czole oraz nieco mniej jędrna szyja.

- Po 25 roku życia powinnyśmy zacząć dokładniej przyglądać się naszej skórze - radzi wizażystka.

Okazuje się jednak, że nasz wiek metrykalny nie zawsze jest dobrą wskazówką przy wyborze kremu. Jak zapewnia Anna Orłowska, w doborze właściwego kosmetyku bardziej liczy się kondycja naszej skóry.

- Chciałabym przekonać panie, żeby nie sięgały po produkty skierowane do konkretnej grupy wiekowej, o czym producenci informują na opakowaniach. Zdarza mi się spotykać dziewczyny, które mają 30 lat, ale ich skóra wiekiem odpowiada skórze kobiety znacznie starszej. W takiej sytuacji kobieta potrzebuje zdecydowanie silniejszych preparatów, do czego panie namawiam. Kremy skierowane do jej grupy wiekowej nie dadzą żadnego efektu - podkreśla wizażystka.

Potwierdzeniem przytoczonych badań są zaś kobiety dojrzałe, których skóra mimo wieku zaskakuje młodzieńczym wyglądem.

- Jakiś czas temu spotkałam 55-letnią kobietę, której skóra i wygląd zupełnie nie zdradzały jej wieku. Faktycznie pani przyznała, że bardzo dba o siebie, stosuje wiele kosmetyków, czego potwierdzeniem była kondycja jej skóry - dodaje Orłowska.

>>> ZOBACZ RÓWNIEŻ!