Dziennik Gazeta Prawana logo

Brakuje Ci sił - możesz mieć anemię

5 listopada 2007, 23:12
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Woman Sleeping on Laptop --- Image by  Rohit DhingraCorbis
Woman Sleeping on Laptop --- Image by Rohit DhingraCorbis/Inne
Niedokrwistość nie jest banalną dolegliwością. Nie pozbędziesz się jej, łykając tabletki z żelazem. Choroba ta bywa objawem innych, niekiedy poważnych schorzeń. Trzeba je wykluczyć już na samym początku leczenia.

Ze zdumieniem spostrzegłaś, że ostatnio brakuje Ci sił. Jeszcze pół roku temu wchodziłaś po schodach bez zadyszki, a teraz wdrapanie się na pierwsze piętro kończy się przyspieszonym biciem serca (tachykardią). To może być objaw anemii.

Inne mniej charakterystyczne symptomy to: bóle głowy, nieustanne uczucie zimna, łamanie się paznokci, wypadanie włosów… Jeśli zauważysz u siebie któryś z nich, nie zwlekaj z wizytą u lekarza.
Anemia (inaczej niedokrwistość) to niedobór hemoglobiny, czyli białka znajdującego się w krwinkach czerwonych (erytrocytach). Podstawową rolą hemoglobiny jest transportowanie tlenu i dostarczenie go do wszystkich komórek organizmu. A zatem jej brak oznacza niedotlenienie organizmu.

Istnieje kilka typów niedokrwistości (np. z niedoboru żelaza, pokrwotoczna, z niedoboru witaminy B12). "Najczęstsza jest anemia spowodowana niedoborem żelaza, dotyczy około 1/4 kobiet w wieku 20-50 lat" - szacuje dr Małgorzata Rokicka, hematolog z CM Enel-Med w Warszawie. "I ta anemia jest też najbardziej lekceważona. Każdemu wydaje się, że wystarczy wziąć preparat z żelazem i po kłopocie. Tymczasem sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana".

Żelazne zasady
Potrzebujesz żelaza, by Twój organizm mógł wytwarzać hemoglobinę i produkować czerwone krwinki. Ale na tym nie kończy się jego rola. Żelaza potrzebuje również Twój mózg, a dokładniej enzymy, które biorą udział w odżywianiu komórek nerwowych. Brak cennego pierwiastka powoduje gorszą sprawność intelektualną. A zatem trudności w skupieniu uwagi, rozdrażnienie i rozkojarzenie mogą być zapowiedzią zbliżającej się anemii. "To, jak żelazo, a właściwie jego niedobór wpływa na zdolności poznawcze, widać najwyraźniej w krajach Trzeciego Świata, w których panuje głód i ok. 1/3 dzieci ma niedobory żelaza w organizmie" - mówi dr Małgorzata Rokicka. "Naukowcy potwierdzili, że dzieci te powoli się uczą, gorzej kojarzą informacje i słabiej je zapamiętują. Być może jest to jedna z przyczyn, dla których społeczeństwa w Afryce tak powoli się rozwijają".

Jakie badania zrobić
Powszechnie sądzi się, że badaniem potwierdzającym lub wykluczającym anemię jest morfologia, w której oznacza się m.in. poziom hemoglobiny. Jeśli wartości hemoglobiny spadają poniżej 12,5 g% u kobiet i 14 g% u mężczyzn, lekarz stwierdza niedokrwistość. Inny wskaźnik w morfologii MCV (z ang. Mean Corpuscular Volium, czyli średnia objętość krwinki) pozwala ocenić, z jakim rodzajem anemii mamy do czynienia. U zdrowego człowieka MCV wynosi około 80 fl. Jeżeli MCV przekracza 110 fl - krwinka jest zbyt duża i świadczy to o niedokrwistości z niedoboru witaminy B12. MCV poniżej 70 fl oznacza, że krwinki są zbyt małe, a to jest charakterystyczne dla anemii z niedoboru żelaza. Morfologia ma tę wadę, że wykrywa już zaawansowaną anemię.

Tymczasem istnieje badanie, które pozwala wytropić niedobory żelaza, zanim pojawi się niedokrwistość. To badanie poziomu ferrytyny. "Ferrytyna jest białkiem, dzięki któremu organizm może przechowywać zapasy żelaza" - tłumaczy dr Rokicka. "Badanie to sprawdza zatem stan magazynów cennego pierwiastka". Badanie ferrytyny jest znacznie bardziej miarodajne niż popularne oznaczenie poziomu żelaza. Wynik tego drugiego testu łatwo może ulec zafałszowaniu. Na przykład jeżeli krew jest przewożona i długo stoi, to często paradoksalnie "wychodzi" fałszywie wysokie stężenie żelaza.

Nie ma anemii bez powodu
Gospodarowanie żelazem przebiega w twoim organizmie pod ścisłą kontrolą. Istnieją specjalne mechanizmy, a nawet specjalny enzym, który reguluje stężenie tego cennego pierwiastka w surowicy krwi. Mechanizm oszczędzania żelaza jest bardzo precyzyjny. U osoby zdrowej wchłaniana jest każda jego drobinka. Anemia może oznaczać, że żelazo "ucieka". Trzeba więc dowiedzieć się, którędy i dlaczego. "Człowiek chorujący na niedokrwistość powinien być gruntownie przebadany" - podkreśla dr Rokicka - "To jest podstawa".

Najbardziej banalnym i najczęstszym powodem anemii są zbyt długo trwające (powyżej 5 dni) lub zbyt obfite miesiączki (zużywasz więcej niż 3-4 podpaski dziennie). Źródłem mikrokrwawienia mogą być też mięśniaki macicy. Zdarza się, że do podkrwawiania dochodzi także w przewodzie pokarmowym. Wówczas powodem kłopotów bywają wrzody żołądka lub dwunastnicy albo poważniejsze choroby, np. polipy jelita grubego czy nowotwory. I właśnie zadaniem lekarza jest, by już na początku terapii wykluczyć te najpoważniejsze schorzenia. Do tego służą dwa niezbyt przyjemne badania - gastroskopia i kolonoskopia. Powinno się wykonać je właściwie u każdej osoby cierpiącej na anemię. Nie tylko tabletki z żelazem "Leczenie anemii wyłącznie preparatami z żelazem, bez znalezienia przyczyny krwawienia jest bardzo groźne, bo może doprowadzić do nierozpoznania ciężkiej choroby, która leży u podłoża objawów" - ostrzega dr Małgorzata Rokicka. "Kiedy już znajdziemy przyczynę, należy ją usunąć". A zatem, jeśli powodem anemii są zbyt obfite lub długotrwałe miesiączki, należy rozpocząć leczenie ginekologiczne, zwykle (jeśli nie ma przeciwwskazań) hormonalne. Jeżeli jest to krwawiący mięśniak - trzeba go wyciąć. Jeśli guzek krwawniczy (hemoroid) - zoperować, a jeśli wrzody - sięgnąć po antybiotyki.

Oprócz wyeliminowania przyczyny, musimy uzupełnić niedobory żelaza. "Przepisany przez lekarza preparat należy brać zwykle przez pół roku, by wypełnić magazyny" - mówi dr Rokicka. "Na koniec robimy jeszcze badanie oceniające stężenie ferrytyny. Jeżeli wyniki będą prawidłowe, możemy odetchnąć, a na konsultację zgłosić się za pół roku".

Menu dobre dla krwi
Miesiączka, ciąża, karmienie piersią i diety odchudzające to najbardziej prozaiczne powody niedoborów żelaza. Podczas miesiączki tracisz 10-30 mg tego pierwiastka. Jeśli do tego nieustająco jesteś na diecie lub żywisz się fast foodami, braki te trudno Ci będzie nadrobić. Pozornie potrzebujesz niewiele żelaza - zaledwie 18 mg dziennie. Ale problem w tym, że z jedzenia Twój organizm potrafi przyswoić niewielką (ok. 10 proc.) ilość tego minerału. Dlatego powinnaś jeść jak najwięcej produktów bogatych w żelazo, takich jak: otręby, soczewica, pestki dyni, soja, wątróbki, suszone morele, fasola, orzechy nerkowca, wołowina i jaja. Warto przy tym pamiętać, że wchłanianie żelaza wspomaga wit. C, a utrudniają: kofeina, napoje gazowane, czarna herbata i preparaty wapnia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj