Dziennik Gazeta Prawana logo

Tęsknię za normalnym jedzeniem

13 października 2007, 14:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wytrzymałam! Choć te pieczone kiełbaski tak skubane pachniały, że co najmniej ze sto razy chciałam zapomnieć, że jestem na diecie.

Płakać mi się chciało, gdy wszyscy z takim smakiem je przeżuwali. Los jest niesprawiedliwy. Dlaczego to właśnie na mnie padło? Dlaczego muszę byc gruba? To, że ważę dwa razy więcej od koleżanek, nie oznacza, że dwa razy tyle jem. Nigdy nie byłam obżartuchem. Po prostu mam tzw. genetyczne uwarunkowania. I przez te moje genetyczne uwarunkowania muszę teraz cierpieć.
Mam kryzys. Moje dietetyczne jedzenie jest dobre. To fakt. Ale jest tyle innych rzeczy, których mój jadłospis nie uwzględnia, a które samym zapachem zaostrzają apetyt i do których tęsknię czasem jak do faceta...
Dzisiejszy jadłospis nie nastraja mnie optymistycznie. Zdecydowanie brakuje w nim lazanii, jajek z majonezem i lodów truskawkowych. Zamiast tego na śniadanie mam dwie kromeczki pełnoziarnistego z żółtym serem (odtłuszczonym!!!). Kurczę, normalni ludzie nie jadają takich rzeczy. Założę się, że jakbym poszła tu do tego pobliskiego sklepiku, którego głównym asortymentem są tanie wina, i poprosiła od odtłuszczony żółty ser to oczy sprzedawczyni urosłyby ze zdziwienia do rozmiarów pięciozłotówek. Coś się za tym musi kryć, że ludzie jednak wybierają produkty z tłuszczykiem... Na drugie śniadanie czeka mnie zaś chrupkie z chudą polędwiczką. W rubryce obiad moja dietetyczka wpisała (cytuję): 3 średnie ziemniaki bez zasmażki, jajo sadzone na niewielkiej ilości oliwy z oliwek, surówka z pomidora (1 duży), cebuli (½) i koperku oraz szklanka kefitu. A gdzie żeberka w sosie chrzanowym? Kapusta zasmażana? O podwieczorku i kolacji nawet mi się mysleć nie chce. Mam nadzieję, że ostateczny efekt będzie wart tego poświęcenia...

Partnerzy:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj